Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pojechali jak z nut

Lubelscy zawodnicy zdominowali Samochodowy Wyścig Górski o Grand Prix Sopotu 2002, który był jednocześnie V i VI rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.
W zawodach rozegranych w miniony weekend (19 – 21 bm.) trzy z czterech lubelskich załóg zajęły czołowe miejsca. O pechu może mówić jedynie Marek Kozłowski, który przy znacznej prędkości opuścił trasę wyścigu. Jego audi zostało poważnie uszkodzone. Na szczęcie zawodnik nie odniósł groźniejszych obrażeń. – Wyścig nie należał do najłatwiejszych – mówi Mariusz Stec. – Zawody odbywały się m.in. na krętej drodze obsadzonej drzewami, gdzie osiągaliśmy prędkości 150–200 km/h. W trakcie wyścigów, najgroźniejszy konkurent Mariusza wypadł z gry, z powodu awarii samochodu. Mariusz mógł zatem pojechać dla kibiców. Jazda Steca – juniora najeżona widowiskowymi poślizgami wywoływała zachwyt wśród sopockiej publiczności, która nagradzała lubelskiego zawodnika gromkimi brawami. Nowe mitsubishi lancer evo 6 spisywało się bez zarzutu Mariusz Stec zdecydowanie zwyciężył grupę N, zajmując czołowe miejsce w klasyfikacji generalnej. Dwóch pozostałych lubelskich zawodników także zajęło dobre lokaty. Aleksander Michałowski (honda civic) zwyciężył grupę N poniżej 1600 ccm pojemności, zaś Andrzej Stachurski (subaru legacy RS3) uplasował się na 3 pozycji w grupie A-2000. Jak zwykle nasz czołowy zawodnik Mariusz Stec mógł wystartować dzięki pomocy sponsorów, wśród których należy wymienić prezesów, czyli Piotra Parysa z firmy Parys, Marka Maja z Zakładów Tytoniowych w Lublinie, Stanisława Stachowicza z LWK Bogdanka oraz Krzysztofa Sarnę z kraśnickiego Car-Systemu Wschód.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama