To skutek wieczornego rajdu pijanego kierowcy. Mężczyzna wjechał bmw w stojące na czerwonym świetle trzy auta. W przeszłości stracił prawo jazdy właśnie za jazdę po pijanemu.
jotem
26.03.2014 11:25
Do kolizji doszło we wtorek przed godziną 22 na skrzyżowaniu alei Sikorskiego z aleją Solidarności.
- Rozpędzony kierowca bmw wjechał w samochody oczekujące na zmianę światła. Mężczyzna uszkodził volkswagena, toyotę yaris i opla astrę - wyjaśnia asp. Andrzej Fijołek z policji w Lublinie. Próbował odjechać z miejsca, ale jego auto nie chciało się uruchomić.
Świadkowie zdarzenia wyciągnęli mężczyznę z bmw. Poczuli woń alkoholu i zadzwonili po policję. Kierowca bmw odmówił badania alkomatem. Trafił do szpitala, gdzie pobrano od niego krew. 33-letni mężczyzna przebywa w izbie wytrzeźwień.
Policjanci czekają na wyniki badania ze szpitala. Jeżeli okaże się, że znów po pijanemu wsiadł za kierownicę, odpowie za to przed sądem. W 2005 roku 33-latek stracił prawo jazdy za jazdę po pijanemu. Kolejny raz prawo jazdy stracił dwa lata później za zbyt dużą liczbę punktów karnych. Dokumenty odebrał w 2008 roku.
W zderzeniu aut nikt nie ucierpiał. Jedna osoba trafiła na obserwację do szpitala, ale została zwolniona. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję drogową.
Przez prawie godzinę uszkodzone auta blokowały skrzyżowanie.
Komentarze