Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Wojewoda może usunąć lekarza "rajdowca" ze specjalizacji. Czeka na wniosek dyrektora

Wojewoda może wnioskować o usunięcie z listy lekarzy robiących specjalizację Sebastiana N., który w ubiegłym tygodniu staranował swoim BMW auta czekające na zielone światło. Formalny wniosek w tej sprawie musi złożyć dyrekcja szpitala, w którym pracuje mężczyzna.
Wojewoda może usunąć lekarza "rajdowca" ze specjalizacji. Czeka na wniosek dyrektora
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie Adam Borowicz zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że nie chce kontynuować współpracy z lekarzem, który nadużył jego zaufania. Sęk w tym, że nawet gdyby chciał, nie może go zwolnić, bo mężczyzna w placówce jest rezydentem i stypendystą resortu zdrowia. W niektórych przypadkach może to jednak zrobić wojewoda. Jak się okazuje, ta sytuacja na to pozwala. - Czekamy na formalny wniosek dyrektora szpitala. Po jego wpłynięciu rozpoczniemy postępowanie administracyjne w sprawie skreślenia Sebastiana N. z listy lekarzy robiących specjalizację. Cała procedura potrwa 30 dni od chwili wpłynięcia wniosku - mówi Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. Dyrektor SPSK1 Adam Borowicz poinformował nas w poniedziałek, że taki wniosek złoży po otrzymaniu stosownych informacji z policji, lub prokuratury. Do wypadku doszło we wtorek po godz. 22 na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Sikorskiego i Ducha w Lublinie. Rozpędzone bmw jechało w stronę Warszawy. Kierowca nie wyhamował i uderzył w auta czekające na zielone światło. Wbił się między volkswagena borę i opla astrę, a następnie uderzył w toyotę yaris. Mężczyzna był bardzo agresywny, próbował uciec z miejsca zdarzenia. Miał pecha - w toyocie jechało dwóch policjantów z Centralnego Biura Śledczego i policjantka z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sebastian N. trafił do izby zatrzymań. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator. Lekarz już dwa razy tracił prawo jazdy. Raz za prowadzenie po alkoholu, drugi raz za przekroczenie limitu punktów karnych. Pasjonuje się wyścigami samochodowymi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama