Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ekologia a unijne fundusze

W poniedziałek lubelscy ekolodzy dyskutowali z urzędnikami o tym, jak wydawać unijne fundusze z poszanowaniem środowiska naturalnego.
Ekologia a unijne fundusze
- Przez najbliższe siedem lat Lubelskie będzie miało do wydania ponad dwa miliardy euro w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-20. Czy zostaną one wydane z poszanowaniem środowiska? Realizacja poprzedniego RPO wzbudziła niemałe zastrzeżenia organizacji ekologicznych. Dlatego teraz ekolodzy zaprosili przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego do okrągłego stołu - tłumaczą organizatorzy poniedziałkowej konferencji. Zanim pieniądze zostaną rozdane, urzędnicy muszą ustalić zasady podziału unijnych środków. I tu ekolodzy chcą mieć coś do powiedzenia. Proponują m.in. wsparcie dla prosumentów, czyli konsumentów i jednocześnie producentów prądu. - Proponujemy, by każdy mógł dostać dofinansowanie na zakup małego wiatraczka czy baterii słonecznej, którą położy sobie na dachu czy w ogródku - mówi Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka. Ekolodzy chcą też m.in. aby środki na ochronę przyrody wspierały ratowanie najbardziej zagrożonych gatunków, a nie np. hodowlę zajęcy, na które potem polują myśliwi. Nie chcą też, by finansować z RPO budowę wałów przeciwpowodziowych jeśli ich koszt jest większy od wartości mienia, które mają chronić.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama