Prawie piętnaście tysięcy paczek bezakcyzowych papierosów znaleziono w piwnicy i mieszkaniu 37-letniej mieszkanki Tomaszowa Lubelskiego. Kobieta jest starszym inspektorem tamtejszego... Urzędu Skarbowego. Twierdzi, że papierosy są własnością jej rodziny. Wczoraj straciła pracę.
Papierosy odkryto przypadkiem we wtorek. Policja została wezwana, bo doszło do włamania w jednej z piwnic. Funkcjonariusze sprawdzili przy okazji sąsiednią piwnicę. Zdumieni zobaczyli pomieszczenie po sufit zapakowane kartonami papierosów. Po przeliczeniu okazało się, że było tam 10 tys. paczek. Kolejne 4,5 tys. paczek znaleźli w mieszkaniu kobiety.
- Od pana pierwszego dowiaduję się o tej sprawie - mówi Zbigniew Czubek, naczelnik Urzędu Skarbowego w Tomaszowie Lub. - Jestem zaskoczony. Na pewno trzymanie takiej ilości papierosów w piwnicy, czy też mieszkaniu pracownika urzędu nie należy do zakresu jego obowiązków.
Wczoraj po południu naczelnik urzędu podjął decyzję o zwolnieniu pracownicy z pracy. Naczelnik zaprzecza, aby papierosy pochodziły z depozytu urzędu.
Reklama













Komentarze