Bo zabrakło śmieci
W Międzyrzecu Podlaskim zbudowali wielki zakład do przetwarzania surowców wtórnych, nie przewidzieli tylko, że nie będzie co przetwarzać
- 12.01.2004 21:26
Zakład Segregacji Surowców Wtórnych w Międzyrzecu Podlaskim może przyjąć do przetworzenia po 1000 ton makulatury i plastiku oraz 3 tys. ton szkła rocznie. Został doceniony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który Międzyrzec nagrodził za proekologiczne działania. Szkopuł w tym, że zakład pracuje nawet nie na pół, a na ćwierć gwizdka. Zabrakło odpadów
do przetworzenia.
W grudniu trafiło tam ledwie 1,3 tony plastiku,
17 ton makulatury i ok. 8 ton szkła. W międzyrzeckich osiedlach, przed sklepami i szkołami oraz w sąsiednich wsiach ustawiono pojemniki na posegregowane szkło, tworzywa sztuczne i makulaturę. Ale to mało.
Stanisław Lesiuk, międzyrzecki burmistrz, szuka teraz śmieci w sąsiednich gminach.
- Dotychczas objęliśmy naszym programem cztery gminy. Wczoraj zapadła decyzja, że do Międzygminnego Związku Komunalnego w Międzyrzecu wejdzie jeszcze także siedlecka gmina Zbuczyn. Objechałem kilka gmin, które chcą z nami współpracować.
Reklama













Komentarze