Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zieliński kończy pracę w Górniku

Tylko do 30 czerwca Jacek Zieliński będzie prowadził zespół Górnika Łęczna. Kierownictwo klubu zdecydowało, że nie będzie przedłużać umowy ze szkoleniowcem i jego asystentem Jackiem Fiedeniem
Zarząd klubu podjął decyzję, że umowy z obydwoma trenerami nie zostaną przedłużone. Popracują do końca czerwca – poinformował wczoraj rzecznik klubu Andrzej Szwabe. – Oficjalne pożegnanie szkoleniowców nastąpi po ostatnim meczu ligowym z Amiką. Później zespół poleci na tournée do Stanów Zjednoczonych. Wizy otrzymali również trenerzy Zieliński i Fiedeń, i są na liście tych, którzy mają udać się do USA. Myślę, że nazwisko nowego szkoleniowca poznamy w przyszłym tygodniu. Jacek Zieliński objął posadę w Górniku na półmetku poprzedniego sezonu, zastępując Pawła Kowalskiego. Umowę podpisał na półtora roku. Po rundzie wiosennej i zwycięskim barażu nad Zagłębiem Lubin zapewnił Łęcznej historyczny awans do ekstraklasy. Pierwsza runda okazała się pasmem sukcesów, zwieńczonych wyróżnieniem dla Zielińskiego – Trenera Roku – w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Do rundy wiosennej Górnik przystępował z czwartej pozycji. Jednak rewanże przyniosły wyłącznie rozczarowanie. Pięć punktów i cztery zdobyte gole w jedenastu meczach to żałosny dorobek, najgorszy w całej ekstraklasie. W ostatnich sześciu meczach zespół poniósł sześć kolejnych porażek. Nie wszystko można było wytłumaczyć kontuzjami. Na pewno nietrafione okazały się transfery, a marna wiosenna forma to w pewnym stopniu również pokłosie zimowych przygotowań. Zdania w zarządzie Górnika dotyczące dalszej przyszłości Jacka Zielińskiego były podzielone. Szybko pojawiły się nawet nazwiska potencjalnych następców. Wśród nich wymieniano Franciszka Smudę, Stefana Majewskiego, Jana Żurka oraz Bogusława Kaczmarka, który Groclin Dyskobolię doprowadził do wicemistrzostwa kraju. I właśnie popularny „Bobo” jest podobno najpoważniejszym kandydatem. Sam zresztą przyznaje: otrzymałem ofertę z Łęcznej. Za etatowego asystenta Kaczmarka uchodzi Marek Kostrzewa, którego widziano na meczu Górnika z Wisłą Kraków. Ale „Bobo” na brak ofert nie narzeka, a bardzo konkretną otrzymał podobno ze Szczecina, czego jednak nie chciał potwierdzić. – Szanuję decyzję zwierzchników, ale na razie nie chcę tego komentować – stwierdził Jacek Zieliński. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwie kolejki – 8 czerwca łęcznianie zagrają z Górnikiem Zabrze (wyjazd) oraz 11 czerwca z Amiką Wronki (u siebie). Chociaż klub już zapowiedział z kim się rozstaje, a z kim chce przedłużyć umowy, oba spotkania dla wszystkich zawodników będę wielkim sprawdzianem. Nowy trener może być na trybunach. A już na pewno zasiądzie przed telewizorem... • Jacek Zieliński kończy pracę w Łęcznej. Podobno pan ma zająć jego miejsce. – Trener Zieliński wykonał bardzo dobrą robotę w Górniku. Otrzymałem telefon z Łęcznej, ale na razie nie udzieliłem żadnej odpowiedzi – ani „tak”, ani „nie”. Oferta była na pewno do rozważenia, ale mam jeszcze inne propozycje. • Skąd? – Nie będę straszył konkurencji. • Kiedy spotka się pan z działaczami Górnika? – Na pewno trzeba się spotkać, porozmawiać, czego chcemy, co trzeba zrobić i w jakim czasie, w jakim kierunku ma wszystko pójść. • Zespół wymaga wielkich zmian? – Jakichś zmian na pewno. Trudno w tej chwili o tym mówić, mam za mało danych. Runda wiosenna w jego wykonaniu jest katastrofą. • Do końca sezonu zostały dwie kolejki. Będzie pan oglądał Górnika na żywo? – Na pewno nie, przez cały rok go obserwowałem, podobnie jak całą ligę. • Po rozgrywkach zespół leci do USA. Jeśli dojdziecie do tego czasu do porozumienia, pan również poleci? – Ja już byłem w Stanach Zjednoczonych kilka razy i tym razem się nie wybieram. To zresztą jest wciąż działka Jacka Zielińskiego, jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca i nie zamierzam się wcinać. Rozmawiam w tej chwili z panem, ale to ciągle jest tylko symulacja. • Posymulujmy więc. Na ile procent ocenia pan szanse objęcia Górnika Łęczna? – To futurologia. Jak usiądziemy z działaczami, porozmawiamy, podpiszę umowę, to będzie na sto procent. - Jackowie Zieliński i Fiedeń poprowadzą zespół jeszcze w dwu ostatnich meczach z Górnikiem w Zabrzu i Amiką w Łęcznej. Przed spotkaniem z Amiką uroczyście chcemy pożegnać trenerów, którzy zapisali się w ćwierćwiekowej historii klubu jako ci, którzy pierwsi uzyskali z drużyną piłkarską awans do ekstraklasy. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama