Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grzegorz Wędzyński w Łęcznej

Od wczoraj Bogusław Kaczmarek i Marek Kostrzewa są już oficjalnie trenerami Górnika. I już w pierwszym dniu pracy przetestowali kilku piłkarzy. Najbardziej znany z tego grona był środkowy pomocnik Grzegorz Wędzyński, który przez ostatnich pięć sezonów występował w lidze izraelskiej
– Praktycznie porozumiałem się już z Górnikiem, ale jeszcze poczekajmy. Wszystko rozstrzygnie się w środę, a najpóźniej w czwartek – stwierdził krótko Grzegorz Wędzyński i poszedł kontynuować rozmowy dotyczące transferu. Tuż przed godziną siedemnastą pojawił się na bocznym boisku i wystąpił w wewnętrznej gierce, w drużynie „czerwonych”. Razem z nim w zespole byli również „nowi” Adam Gmitrzuk z warszawskiej Legii, Tomasz Sobczyk z Hetmana Zamość i Piotr Prędota z Motoru Lublin. Były prezes Hetmana Wojciech Cyc z Zamościa przywiózł jeszcze Pawła Sawica, Tomasza Albingiera oraz bramkarza Przemysława Tytonia. W sparingu zagrał również Konrad Nowak, doskonale znany w Górniku, z którego został wypożyczony do Motoru. – Witaj „Marek” – zawołał na jego widok Tomasz Copik, akurat rozstający się z Łęczną. Trenerzy testowali też Daniela Sołdeckiego z Jedynki Krasnystaw. To był pierwszy oficjalny dzień w Górniku szkoleniowców. Choć Marek Kostrzewa już od kilku dni przebywał w klubie i był również na ostatnim spotkaniu ekstraklasy z Amiką Wronki. Na otwarcie trenerzy przeprowadzili gierkę. Do przerwy prowadzili „czerwoni”, czyli mocniejszy skład, po ładnej akcji Copika. Chwilę później „Copa”, wyróżniający się na boisku, znowu zainicjował akcję, po której Grzegorz Bronowicki trafił w słupek. W przerwie starszy z braci musiał jednak opuścić murawę. – Zaczęła boleć mnie pachwina. Mięsień nie był przygotowany do tak dużego wysiłku w rundzie wiosennej. Nie ma co ryzykować – stwierdził Grzesiek. Jednak nie wynik był sprawą nadrzędną meczu, tylko przyjrzenie się testowanym zawodnikom. Na pewno bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie Wędzyński, przez którego przechodziła większość akcji. – Przede wszystkim chodziło nam o sprawdzenie, czy zawodnicy są zdrowi – mówi asystent „Boba” Marek Kostrzewa. – Na razie nie chcę komentować gry testowanych piłkarzy, ponieważ w takim występie trudno o pełne zaangażowanie. Pomyślimy, przeanalizujemy, a może po raz kolejny ich zobaczymy? Planujemy jeszcze jeden lub dwa podobne wewnętrzne mecze. Może pod koniec tego tygodnia, a na pewno na początku drugiego. Przeprowadzimy też indywidualne treningi. Wtedy powiemy coś więcej. Pierwszy zespół przebywa na tournée w Stanach Zjednoczonych ze starymi trenerami Jackiem Zielińskim i Jackiem Fiedeniem, a nowi kompletują skład. – Pomimo urlopów dla piłkarzy, my będziemy pracowali w klubie cały czas i poszukiwali wzmocnień. Kim się interesujemy? Lista jest bardzo długa, ale nie ma co wyprzedzać wydarzeń. Na przykład miał na gierkę przyjechać Jacek Ziarkowski, a nie było go („Ziaro” został przez Odrę Wodzisław wystawiony na listę transferową – red.). W weekend rozjedziemy się po Polsce z trenerem Kaczmarkiem i będziemy obserwowali potencjalnych kandydatów. Przyjrzymy się spotkaniom barażowym – dodał M. Kostrzewa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama