Reklama
Kto ucieknie od baraży?
Najważniejsze rozstrzygnięcia w IV lidze zapadły już przed tygodniem. Ostatnia seria spotkań sezonu 2003/2004 zadecyduje kto obok Unii Bełżyce, zagra ewentualnie w barażach o utrzymanie. Poznamy również króla strzelców. Szansę na koronę ma trzech piłkarzy, z prowadzącym Piotrem Kusztykiewiczem na czele.
- 18.06.2004 20:55
Już 29. kolejka rozstrzygnęła, że awans do III ligi zapewnił sobie Lewart Lubartów, zaś do klasy okręgowej spadła Granica Dorohusk (dołączając do Startu Krasnystaw).
Na obecną chwilę degradacji uniknęła Unia Bełżyce, jednak nie jest wykluczone, że czekają ją dodatkowe mecze o utrzymanie z V-ligowcami. W Bełżycach trzymają kciuki za Tomasovię. Jeżeli uda jej się zachować status III-ligowca, to Unię ominie „przyjemność” baraży. Zajęcie drugiego miejsca barażowego grozi Czarnym Dęblin, Legionowi Tomaszowice i Janowiance. Zgodnie z zadami awansu do IV ligi mistrzowie klas okręgowych nie uzyskują w tym sezonie bezpośredniej promocji, lecz grają dodatkowe dwumecze.
W środę odbyły się pierwsze spotkania. Wisła Puławy zremisowała 1:1 z Hetmanem II Zamość, a Chełmianka w identycznym stosunku z Victorią Parczew. Rewanże zaplanowano na niedzielę o godz. 17.
W 30. kolejce Janowianka podejmuje Ładę Biłgoraj, zmęczono występem w finale wojewódzkiego Pucharu Polski. Legion czeka mecz w Radzyniu z Orlętami-Spomlek, zaś Czarnych Dęblin do Lubyczy Królewskiej z Granicą.
Swoją odrębną rywalizację toczą najlepsi snajperzy
IV ligi. Piotr Kusztykiewicz ze Stali Kraśnik, autor
22 bramek, po poprawienie swojego dorobku uda się
do Lublina. Jego zespół, w przypadku wygranej, zakończy rozgrywki na drugim miejscu, co byłoby miłym dodatkiem do wojewódzkiego Pucharu Polski. Lublinianka, jeden z największych przegranych, obecnego sezonu może mieć problemy z mobilizacją.
Kusztykiewicza gonią Ireneusz Zarczuk z Łady
(20 goli) – lider klasyfikacji po rundzie jesiennej i Wojciech Białek z Legionu, zdobywca 19 bramek.
Kończąca się runda sprzyja spekulacjom o kadrowych roszadach. Na pierwszy ogień poszli trenerzy. Przesądzone jest już przejście Jerzego Krawczyka z Czarnych Dęblin do Motoru Lublin. Także Marek Sadowski kończy przygodę z Granicą Lubycza Królewska. Wróble ćwierkają,
że popularny „Sadek” powróci do... Dęblina, gdzie ostatnio pracował. Dobrze zorientowani twierdzą,
że nowego szkoleniowca ma mieć Lublinianka, chociaż Waldemar Wiater nie deklarował, że odchodzi. Wśród kandydatów wymieniano Przemysława Delmanowicza i Grzegorza Komora. Ten ostatni według niektórych jest także przymierzany do Legionu Tomaszowice. Komor po rozstaniu z Motorem jest obecnie wolny, a Delmanowicz pracuje
z grupami młodzieżowymi na Wieniawie. Wciąż również nie wiemy czy w Ładzie Biłgoraj nadal będzie pracował Siergiej Gacenko. Ukraiński szkoleniowiec z powodów zdrowotnych przebywał ostatnio
w rodzinnym kraju, a zastępował go Janusz Sierociński. Wkrótce się przekonamy ile jest prawdy w pierwszych doniesieniach z transferowej giełdy.
Reklama













Komentarze