Żużlowców Sipmy czeka trudny sprawdzian w Grudziądzu, gdzie lublinianie zmierzą się z miejscowym GTŻ Kunter. Gospodarze mobilizują na niedzielny mecz najsilniejszy skład, z Amerykaninem Billym Hamillem na czele. W lubelskiej ekipie powinien wystąpić najlepszy zawodnik I ligi – Szwed Peter Karlsson.
Artur Toruń
02.07.2004 20:56
Awizowany skład Sipmy ma wprowadzić trochę zamieszania w szeregach GTŻ. Lublinianie nie zapowiedzieli przyjazdu Karlssona, a nawet Grzegorza Knappa, który jako wychowanek grudziądzkiego klubu najlepiej zna tor, na którym w niedzielę będą rywalizowały ekipy Kunteru i Sipmy. Trener lubelskiego zespołu Janusz Stachyra chce mieć pole manewru, dlatego należy się spodziewać dwóch zmian, za kontuzjowanego Tomasza Piszcza oraz za Sebastiana Trumińskiego lub Jerzego Mordela. Na razie większe szanse jazdy ma Mordel, ale szkoleniowiec Sipmy jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji.
Ostatnim sprawdzianem przed niedzielną konfrontacją były mistrzostwa Polski par klubowych, w których lepiej zaprezentowali się żużlowcy Kunteru. W turnieju w Rawiczu zajęli drugie miejsce, awansując do finału. Punkty zdobyli Łukasz Pawlikowski – 8 (1, 2, 2, 3) i Mariusz Puszakowski – 9 (2, 3, 3, 1). Lublinianie jeździli w Krośnie i trudno zaliczyć ich występ do udanych. Duże problemy sprzętowe miał Knapp, który tuż po zawodach udał się do toruńskich mechaników. – Na razie szukamy przyczyn słabszej pracy silników – powiedział Grzegorz Knapp. – Kłopoty zaczęły się wcześniej, już podczas meczu ze Startem. Półfinał w Krośnie tylko potwierdził, że z motocyklami coś się dzieje. Dobrze, że stało się to w turnieju, a nie podczas spotkania w Grudziądzu. Mamy jeszcze trochę czasu na usunięcie usterek. W niedzielę chcę się dobrze zaprezentować.
Atutem Kunteru na pewno będzie własny tor. – Jest bardzo twardy, dlatego w Grudziądzu zadecyduje start – dodał Knapp. – Poza tym nie powinien sprawiać trudności, chyba że ktoś zadba o dodatkowe „atrakcje”.
Dla gospodarzy niedzielna konfrontacja ma bardzo duże znaczenie. Przegrana pozbawi ich miejsca w czołowej czwórce, która będzie walczyła o awans do ekstraligi. Wygrana przedłuży nadzieje. W tej chwili Kunter GTŻ zajmuje piąte miejsce, mając tyle samo punktów (9), co czwarta Stal Rzeszów, ale rzeszowianie mają jeszcze zaległy mecz z Lotosem Gdańsk. W ostatniej serii spotkań sezonu zasadniczego Grudziądz będzie walczył o punkty w Gdańsku, natomiast Stal Rzeszów (jutro walczy z Gorzowem) przyjedzie do Lublina. Jak widać, walka o czwartą lokatę jest niezwykle ciekawa.
Przypomnijmy, że w pierwszym meczu lubelskie TŻ skromnie pokonało Grudziądz 47:43. W zespole GTŻ zabrakło wówczas Hamilla, lidera drużyny.
Komentarze