Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ćwierć tony pacjentki

Aż ośmiu strażaków i dwóch sanitariuszy musiało mocno natężać mięśnie, żeby przenieść na zaimprowizowanych noszach 32-letnią białostoczankę z jej mieszkania do wozu strażackiego. Kobieta ważąca ok. 240 kg nie wstawała z łóżka, nie mieściła się na zwykłych noszach ani w karetce. Z powodu otyłości zapadła na chorobę krążenia.
– Jak żyjemy jeszcze czegoś takiego nie widzieliśmy – powtarzali zgodnie strażacy i lekarze białostockiego pogotowia ratunkowego. Wczoraj przed godz. 9 pogotowie ratunkowe otrzymało wezwanie do chorej na ul. Grzybowskiego na białostockim osiedlu Starosielce. Załoga karetki pogotowia doznała szoku, gdy weszła do jednego z pokojów na parterze domu. W łóżku leżała 32-letnia kobieta, która waży ok. 240–250 kg. – Kobieta cierpiała na niewydolność oddechową spowodowaną otyłością – mówi dr Bogumiła Wójcik z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. – Stan był poważny, niezbędna była hospitalizacja. Nie mam pojęcia, jak można było dopuścić do takiego stanu, takiej nadwagi! Z relacji rodziny wynikało, że białostoczanka od kwietnia z powodu otyłości nie wstaje z łóżka. Wszystkie czynności pielęgnacyjne wykonywali przy niej członkowie rodziny. Kobieta mieszka razem z rodzicami i rodzeństwem, jest panną. Ostatni raz była ważona w siódmej klasie podstawówki. Ważyła wtedy 100 kg! Kobieta nie zmieściłaby się ani na noszach, ani w karetce. Lekarze wezwali na pomoc strażaków. – Najpierw skierowaliśmy na miejsce wóz ratowniczy, z noszami i sprzętem do ratowania życia – mówi Paweł Ostrowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku. – Ten samochód był za mały. Wysłaliśmy więc na miejsce ciężarowy wóz dostawczy. Rozciągnęli siatkę, na niej ułożyli brezent. Na tych zaimprowizowanych noszach ośmiu strażaków i dwóch sanitariuszy ułożyło kobietę i przeniosło do ciężarówki, której podłogę wyłożono poduszkami. W szpitalu był problem z przetransportowaniem chorej windą na oddział endokronologiczny. Okazało się też, że nie zmieści się ona na żadnym ze szpitalnych łóżek. Rozpostarto więc na podłodze materace i umieszczono kobietę w pozycji półleżącej – gdyby położyła się płasko, nie mogłaby oddychać. Zdaniem lekarzy stan chorej jest poważny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama