Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pucharowy sprawdzian przed Lechem

Najprawdopodobniej z Pawłem Bugałą i Mirosławem Budką w składzie zagra Górnik Łęczna w Kielcach, choć obaj ostatnio nie byli obdarzani zaufaniem przez Bogusława Kaczmarka. Pucharowy mecz z Koroną będzie tak naprawdę tylko przygrywką przed sobotnim w lidze z Lechem Poznań. Oczywiście nikt w Górniku nie zamierza odpuszczać spotkania i lekceważyć drugoligowca. Świadczy o tym obecność drugiego trenera Marka Kostrzewy na ostatnim meczu Korony z GKS Bełchatów, wygranym przez kielczan 3:2. \"Bobo” Kaczmarek swoich podopiecznych w okolice Gór Świętokrzyskich zabrał już wczoraj. - Roboty na drogach powodują, że do Kielc trzeba jechać nawet cztery godziny - tłumaczy trener. - Nie zabrałem ze sobą Artura Holewińskiego, bo ma stłuczone biodro oraz Sylwestra Czereszewskiego narzekającego na ból ścięgna Achillesa. Być może dam odpocząć Veljko Nikitoviciowi oraz Remigiuszowi Jezierskiemu, a szansę otrzyma Paweł Bugała. Jednym z rozwiązań jest przesunięcie do ataku Czarka Kucharskiego, który jednak lepiej czuje się w pomocy. Myślimy poważnie i o Koronie, i o Lechu. W Kielcach czeka nas ciężka przeprawa, ale w sport nie są wkalkulowane wyłącznie zwycięstwa. To będzie dobry sprawdzian formy przed sobotą. A w sobotę z \"Kolejorzem” nie będzie mógł wystąpić Bartosz Jurkowski, pauzujący za cztery żółte kartki. Dlatego pewnie nie zagra i z Koroną. W rezerwach na pozycji ostatniego stopera wystawiono Mirosława Budkę, więc prawdopodobnie i dziś będzie tak samo. W ataku szansę powinien otrzymać Sławomir Nazaruk, bo Sebastian Szałachowski i Remigiusz Jezierski prześcigają się w marnowaniu świetnych okazji. Korona w grupie 8 ma dwa zwycięstwa. Ewentualne trzecie bardzo przybliży ją do awansu. Przeciwko Górnikowi Dariusz Wdowczyk też nie będzie miał wszystkich najlepszych, którego w najbliższej ligowej serii czeka wyjazd do Jaworzna. Odpocznie Grzegorz Piechna, lider klasyfikacji strzelców. Kontuzjowani są Arkadiusz Kaliszan i Marek Szyndrowski, a Marcin Kosmicki wraca do zdrowia. Kartki z ligi wykluczają Hermesa i Arkadiusza Bilskiego, więc pewnie i dziś nie zagrają. W zakończonych wczoraj najwcześniej meczach w Pucharze Polski: Szczakowianka Jaworzno - Tłoki Gorzyce 9:2 (Dariusz Kozubek 8, 23, 43, Tomasz Księżyc 27, Hubert Jaromin 29, 40, Piotr Gierczak 37, Robert Chudy 45, Grzegorz Kaliciak 89 - Michał Gielarek 41, Marcin Pacuła 68), Podbeskiedzie Bielsko-Biała - GKS Katowice 1:1 (Piotr Koman 25 - Paweł Brożek 65).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama