Szlagieru nie było...
Jestem rozgoryczony. Ktoś nawet przyznał, że już rano wiedział o tym, iż Tomasovia nie przyjedzie do Świdnika – twierdzi trener Avii Marek Maciejewski. – Byliśmy już w drodze, tylko popsuł się autokar – usprawiedliwia się trener Tomasovii Tomasz Orłowski
- 27.10.2004 22:46
– O sprawie rozstrzygnie Wydział Gier – mówi prezes LZPN Marian Rapa.
– Jestem rozgoryczony postawą Tomasovii – nie kryje żalu Marek Maciejewski. – Można było nas poinformować o całej sytuacji dużo wcześniej, a nie dopiero o godz. 14.35, kiedy otrzymałem telefon od Tomasza Orłowskiego. Niestety, usłyszałem opinię, że ten mecz miał się po prostu nie odbyć. Przyszło sporo ludzi, sprzedaliśmy wiele biletów, z których dochód przeznaczyliśmy dla rodzin tragicznie zmarłych kolegów. Kiedy my odwoływaliśmy spotkanie, to załatwiliśmy wszystko błyskawicznie. O Tomasovii nie mogę tego powiedzieć, która poprzednim razem twierdziła, że do Świdnika wybierało się wielu kibiców. Wczoraj natomiast nie było ani jednego. To o czymś świadczy...
To miał być szlagier, mecz o pierwsze miejsce w tabeli. Przed wyjazdem do Świdnika goście mocno obawiali się o dyspozycję swojego asa Franka Eghaverby, bardzo poobijanego w ostatniej kolejce. – Frank był z nami w autokarze – wyjaśnia Tomasz Orłowski. – Miałem cały zespół i chciałem grać. Tym bardziej że teraz przed nami mała wojna z Granicą Lubycza Królewska i mogą nawet przytrafić się kartki. Autobus zepsuł nam się w szczerym polu, koło Starego Zamościa. Naprawiliśmy go dopiero o godz. 15.30. Byłem cały czas w kontakcie z Markiem Maciejewskim. Niestety, zastępczy bus nie dojechał do nas, bo też doznał awarii. Nie ma powodu, aby doszukiwać się podtekstów.
Sędzia Konrad Gąsiorowski z Białej Podlaskiej znowu nie miał okazji poprowadzić zawodów i jedynie odgwizdał walkower. – Tego nawet nie można nazwać walkowerem – mówi Marian Rapa. – Czekamy na wyjaśnienie tej sprawy przez Wydział Gier, który zbiera się już dzisiaj. Jednak Tomasovia ma 48 godzin na podanie powodów swojej nieobecności. Jeśli tego nie zrobi, wtedy będzie walkower.
Reklama













Komentarze