W dziewięciu meczach Górnikowi udało się zdobyć tylko sześć punktów. To dorobek bardziej niż skromny, gwarantujący zaledwie przedostatnią pozycję w tabeli i udział w barażu. Gorszy jest tylko GKS Katowice. Nie udało się wywalczyć wcześniej pokaźnego dorobku, to teraz trzeba szukać \"oczek” na finiszu tabeli. Tylko że przed łęcznianami rywale nie byle jacy - na początek przyjdzie zmierzyć się z Lechem Poznań.
Artur Ogórek
28.10.2004 21:58
\"Kolejorz” to jedna z najbardziej uznanych piłkarskich firm w Polsce. Ale w tym sezonie poznańska lokomotywa nie pędzi po torach, a co najwyżej po nich się turla. Lech jest dziesiąty w tabeli i ma tylko o cztery punkty więcej od Górnika. Co prawda w poprzednich rozgrywkach zespół z Wielkopolski dwukrotnie ograł \"zielono-czarnych” (w tym raz rozgromił 5:1), lecz to wcale nie znaczy, że i tym razem ma być podobnie. Rywale, owszem, dysponują mocną załogą, ale wcale nie stanowią świetnie funkcjonującej, naoliwionej maszyny. Świadczy o tym między innymi ostatni występ lechitów w Pucharze Polski, w którym zostali upokorzeni 0:2 przez trzecioligową Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie.
Dlatego na Lubelszczyznę Lech przyjedzie z mocnym postanowieniem zmazania plamy na honorze. Czesław Michniewicz, tak jak Bogusław Kaczmarek, ma powody do zmartwień. Te powody do frasunku to Piotr Reiss i Michał Goliński. \"Reksio” ma krwiaka na nodze i nie brał wczoraj udziału w treningu (tylko truchtał), a \"Golina” uskarża się na naciągnięcie mięśnia dwugłowego. Obaj pewnie mimo wszystko zagrają z Górnikiem, ale w jakiej będą dyspozycji? Na pewno natomiast nie wystąpi Maciej Scherfchen, któremu kontuzja więzadeł pobocznych zapewniła przerwę przynajmniej do końca rundy.
Lech nie może przegrać, a Górnik musi wygrać. Bo tylko zwycięstwo pozwoli łęcznianom utrzymać kontakt z bezpieczną strefą tabeli. Innego wyjścia nie ma, gdyż straty z jesieni mogą okazać się zbyt duże na krótką rundę rewanżową.
A po \"Kolejorzu” przed Górnikiem ciąg dalszy wielkopolskiego serialu - Amica Wronki i Groclin Dyskobolia. Uff... Trzeba zapiąć pasy i przygotować się na ostrą jazdę.
Komentarze