Kto przedłuży passę?
Obie drużyny nie przegrały od siedmiu spotkań, obie zmierzą się dziś o godzinie 12 przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie w spotkaniu derbowym. O kim mowa? O gospodarzu, Motorze oraz jego najbliższym ligowym rywalu, Hetmanie Zamość
- 29.10.2004 22:41
- W takich meczach zawsze jest dodatkowa mobilizacja, gramy z lokalnym rywalem - mówi Jerzy Krawczyk, trener Motoru, który w przeszłości prowadził także zamościan. - Hetman jest niewygodnym przeciwnikiem, ciężko się z nim gra. Będziemy jednak chcieli zwyciężyć i podtrzymać dobrą passę na własnym boisku.
W Motorze zabraknie Piotra Kucharskiego, który rundę jesienną ma już z głowy przez kontuzję kolana. Pod znakiem zapytania stoi występ Roberta Chmury, który w meczu rezerw naciągnął mięsień dwugłowy. W szerokiej kadrze znalazł się Marcin Popławski, być może od pierwszej minuty zagra Piotr Wójcik. - Decyzja o tym zapadnie tuż przed spotkaniem - tłumaczy Krawczyk. W Hetmanie natomiast zabraknie Andrzeja Wachowicza, który ma na swoim koncie cztery żółte kartki. Pozostali (oprócz kontuzjowanego od dłuższego czasu Krzysztofa Karpowicza) są do dyspozycji trenera Grzegorza Wesołowskiego. - Nie widziałem osobiście Motoru, ale moi ludzie mu się przyglądali i mamy dobre rozeznanie na temat rywala. Lublinianie nie mogą nas niczym zaskoczyć - mówi Wesołowski. - Czy mam plan, jak pokonać Motor? Jakiś pomysł jest, ale nie zdradzę go, bo przeciwnik nie śpi.
W poprzednim sezonie dwukrotnie górą byli lublinianie. Niewiele ponad roku temu, także w październiku, Motor zwyciężył 2:0 u siebie. W rewanżu było 4:2.
Reklama













Komentarze