Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia wraca do gry

Siatkarze świdnickiej Avii, już w sobotę, 13 listopada, planują powrót do rozgrywek Serii B. Trwają intensywne starania o uzupełnienie składu, uszczuplonego w wyniku tragicznego wypadku pod Lublinem. Trener Krzysztof Lemieszek szuka nowych zawodników między innymi za wschodnią granicą.
W zderzeniu z tirem, podczas powrotu ze spotkania w Międzyrzecu, zginęło trzech siatkarzy Avii oraz kierowca, a kolejnych trzech trafiło do szpitala. Na szczęście ranni powracają do zdrowia. Łukasz Maziak został już wypisany ze szpitala, zaś Dariusz Jałoza szczęśliwie przeszedł operację nogi. Stan najbardziej poszkodowanego Grzegorza Brzozowca jest zadowalający, przeniesiono go już z OIOM. Działacze i trenerzy Avii starają się uzupełnić skład. Do Świdnika przyjechało na testy trzech zawodników, a kolejni mają pojawić się wkrótce. - Najbardziej liczę na doświadczonego zawodnika z Ukrainy - powiedział Krzysztof Lemieszek, trener Avii. - Polecił nam go Siergiej Żywołożny z Resovii. Jego zdaniem, ten siatkarz, mimo grubo ponad trzydziestki na karku, poradziłby sobie nawet w Serii A. Sprawa jego pozyskania wyjaśni się do soboty. Mamy również na oku utalentowanego chłopaka z niższej klasy rozgrywkowej, ale nie chcę na razie ujawniać nazwiska. Z wypożyczenia do Cukrownika Lublin powróci Jakub Guz. Maciej Krzaczek nam odmówił. Szkoleniowcowi najbardziej zależy na pozyskaniu środkowego oraz zawodnika grającego po przekątnej z rozgrywającym. - Chcemy powrócić do rozgrywek za półtora tygodnia wyjazdowym spotkaniem z Jokerem Piła - dodaje trener Lemieszek. - Do końca roku zamierzamy rozegrać wszystkie zaległe spotkania. Wiele będzie zależało od dobrej woli naszych rywali, ponieważ będziemy rezerwować środowe terminy. Avia ma z urzędu zapewnione utrzymanie w Serii B - taką decyzję podjął zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Jednak klub stawia sobie za cel pozostanie w lidze własnymi siłami. - Nie chcę, żeby w najbliższej przyszłości postrzegano nas jako cyrk - obawia się szkoleniowiec. - Nie chcę, żeby ludzie w innych miastach przychodzili na mecze z nami tylko po to, by zobaczyć zespół, który dotknęła tragedia. Chcemy pokazać dobrą siatkówkę, taką, na jaką obecnie nas stać. Bez porażek w stylu 10:25. Tragedia świdniczan spotkała się z dużym odzewem środowiska siatkarskiego. W Dąbrowie Górniczej rozegrano turniej z udziałem czołowych polskich zespołów poświęcony pamięci trzech zawodników Avii. Dochód z kwesty przeprowadzonej wśród widzów zostanie przekazany rodzinom ofiar.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama