Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mają zamachowców

Gangsterzy, którzy pod koniec września podłożyli bomby w warszawskim biurowcu i domku letniskowym pod Łęczną, są już w areszcie. W czwartek zatrzymali ich funkcjonariusze lubelskiego Centralnego Biura Śledczego.
– Zatrzymanym postawiliśmy zarzut wymuszenia 250 tys. zł od osób prowadzących działalność gospodarczą – mówi Andrzej Jeżyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – W sumie usiłowali wymusić 4 mln złotych od biznesmenów. Według prokuratury bandyci wybierali osoby majętne. Zastraszali ich, grożąc pozbawieniem życia. Pokrzywdzeni to przedsiębiorcy z różnych części Polski. 29 września bandyci poszli na całość. Podłożyli bombę w biurowcu na warszawskiej Pradze. W środku – podczas eksplozji – było 300 osób. – To cud, że nie było ofiar – mówi Zbigniew Matwiej, rzecznik prasowy Centralnego Biura Śledczego. – Mogło zginąć wiele niewinnych osób. Kilka godzin później wybuch zniszczył domek letniskowy w miejscowości Nowy Radzic koło Łęcznej. W obydwu przypadkach przestępcom chodziło o zastraszenie swoich ofiar, od których wymuszali haracze. – To wyjątkowo bezwzględni i brutalni bandyci – zdradził Dziennikowi wysoki rangą oficer CBŚ. – Jeden z nich był pirotechnikiem w wojsku. Znał się na ładunkach wybuchowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama