Reklama
Musieć, nie znaczy móc
Kiedy w 12. kolejce pierwszej ligi Górnik pokonał Groclin 2:1 napisaliśmy (i oczywiście mieliśmy rację), że najlepiej byłoby, gdyby jesień dla łęcznian w tym momencie zakończyła się.
- 28.11.2004 20:55
Wtedy, w połowie listopada, górnicy plasowali się na dziesiątym miejscu w tabeli. Wtedy też otwierali tabelę grupy 8 w PP, po wygranej nad Stalą Mielec. Jednak nie minęły dwa tygodnie i Górnik w lidze spadł na dwunastą lokatę, a w PP na trzecią. „Zielono-czarni” znaleźli się w poważnych tarapatach. Na obu frontach.
Jesień w wykonaniu naszego pierwszoligowca jest fatalna. Brak skuteczności nie może stanowić wyłącznego tłumaczenia. Na pewno jest sporym problemem, ale nie jedynym. Przyczyny są znacznie głębsze i do nich będziemy starali się dotrzeć. W zespole zanosi się na spore przewietrzenie, jednak wcale nie jesteśmy pewni, czy to będzie antidotum na poprawę jego „kondycji”. Zobaczymy.
Wcześniej ostatni mecz z Koroną Kolporterem, który pokaże, czy runda jesienna, a nawet cały rok, będą fatalne od początku do samego końca. Górnik, jeśli chce awansować, musi wygrać. Jednak słowo musieć nie oznacza móc. Zwłaszcza w przypadku jedenastki z Łęcznej.
Reklama













Komentarze