W gronie obserwatorów XIII Międzynarodowego Turnieju o Puchar Ziemi Kraśnickiej znalazł się Zenon Nizioł, szkoleniowiec kadry wojewódzkiej.
(map)
03.12.2004 20:45
Miał okazję uważnie przyjrzeć się młodym „wolniakom”, którzy będą reprezentować Lubelszczyznę w najważniejszych krajowych imprezach. Jak przyznał po imprezie, czuł niedosyt, zwłaszcza że na macie nie pojawili się m.in.: Paweł Zarczuk (Włodawianka) i Damian Adamczyk (Start Krasnystaw) – Chciałem ich ocenić w perspektywie zbliżających się startów – informuje Z. Nizioł. – Niejasne są dla mnie powody dla jakich zabrakło Zarczuka. Wiem tylko, że wyjechał do Warszawy, natomiast absencja zapaśnika Startu spowodowana była chorobą.
Szkoleniowiec kadry wojewódzkiej ubolewał również nad tym, że wśród ekip rywalizujących na kraśnickich matach zabrakło reprezentantów Wielkopolski, a ekipy ze Śląska przybyły w uszczuplonym składzie. – Gdyby nie to, byłaby większa możliwość weryfikacji niektórych zawodników – przyznaje Z. Nizioł, który mimo wszystko stara się nie uszczuplać znaczenia i poziomu kraśnickich zmagań. – Poziom turnieju na pewno był wysoki. Jestem mile zaskoczony postawą Damiana Jakóbczyka, który wyrasta na lidera w województwie. Spore postępy czyni Daniel Smętek oraz juniorzy łęczyńskiego Górnika, nie mający ostatnio w tej kategorii klasowych zawodników. Dla mnie jest to dobry prognostyk na przyszłość, bo skoro w czołowych szóstkach turnieju plasuje się tylu naszych zawodników, to może być tylko lepiej.
Warto zaznaczyć, że turniej był również okazją do wręczenia nagród specjalnych, utalentowanym wychowankom Suplesu Kraśnik. Nagrody pieniężne ufundowane przez burmistrza Kraśnika Piotra Czubińskiego otrzymali: Ewelina Kowalczyk, Magdalena Skrzypek, Rafał Smętek, Damian Jakóbczyk, Daniel Smętek, Michał Kamola, Marcin Lebioda, Piotr Mazurek, Norbert Nagajek i Adrian Kaźmieruk.
Komentarze