Ostatni szturm na twierdzę Puławy
Kończy się runda jesienna pierwszoligowych zmagań. Dzisiejszym meczem z ASPR Zawadzkie pożegnają się z własną publicznością zawodnicy Wisły-Azotów Puławy (godz. 17), natomiast jutro AZS AWF Biała Podlaska wyjeżdża do Mielca, gdzie stawi czoła miejscowej Stali
- 03.12.2004 20:43
Z pewnością oba nasze zespoły nie będą miały łatwej przeprawy, jednak większe szanse na odniesienie sukcesu należy przyznać puławianom. Plasujące się na czwartym miejscu Azoty podejmować będą szósty zespół ligi – ASPR Zawadzkie, które słabo prezentuje się w spotkaniach wyjazdowych. Podopieczni trenera Stanisława Kubala dla odmiany nie znaleźli w tym sezonie jeszcze pogromcy we własnej hali. Spotkanie to będzie również bezpośrednią potyczką czołowych snajperów pierwszej ligi. Swój bilans strzelecki z pewnością zechce poprawić Andrzej Chmielewski (obecnie 71 bramek). Jego koledzy z drużyny postarają się powstrzymać wicekróla strzelców Adama Skrabania, który od puławianina lepszy jest o sześć trafień.
O trzecią wygraną w kończącej się rundzie będą walczyć szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska. Akademicy, którzy zanotowali siedem porażek z rzędu, wyjeżdżają na mecz ze Stalą Mielec. Rywal do ligowych potentatów nie należy, jednak wygrane na własnym parkiecie z KS Bocheński i Pabiksem Pabianice są dowodem na to, że mielczanie potrafią wykorzystywać atut własnej hali. Nie można tego powiedzieć o AZS, który w miniony weekend uległ Vive II Kielce i teraz, aby myśleć o spokojniejszej zimie, musi po prostu powrócić do Białej Podlaskiej z tarczą. Niech dla akademików pocieszeniem będzie fakt, że Stal nie może miło wspominać potyczki z drugim reprezentantem Lubelszczyzny. Wisła wygrała w Mielcu 37:30, mimo że do przerwy przegrywała dwoma „oczkami”. Bialczanom nie ułatwi zadania męczącą podróż. Zespół wyjedzie o godz. 2.30 w niedzielę, mecz zaplanowano na 11.30. Z powodu skromnych środków finansowych akademicy nie mogą sobie pozwolić na nocleg.
• • •
Po przerwie na występy reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata na ligowe parkiety powracają szczypiornistki ekstraklasy. W Jeleniej Górze dojdzie do szlagierowego meczu – miejscowa Jelfa podejmuje SPR Lublin. Rywalki mają już wystąpić z Beatą Kowalczyk, która wyleczyła kontuzję. Początek meczu dzisiaj o godz. 18, relację przeprowadzi Radio Lublin.
Reklama













Komentarze