Reklama
Rosół macie dobry
Takuji Adachi z Tokio pracuje w Zespole Szkół w Wysokiem. Prowadzi zajęcia wychowania fizycznego. Uczy też dzieci judo, origami, robienia wachlarzy, malowania na szkle, a ostatnio także... kolęd w języku japońskim.
- 21.12.2004 21:38
- To już drugi ochotnik z Japonii pracujący w naszej szkole - mówi Ewa Miazga, dyrektor Zespołu Szkół w Wysokiem. - Wcześniej był u nas Kazushige Ikeda. Dzięki nim możemy zaoferować uczniom o wiele bogatszy program zajęć pozalekcyjnych. Zainteresowanie jest ogromne.
35-letni Takuji jest wolontariuszem z Organizacji Japońskich Młodych Ekspertów ds. Współpracy z Zagranicą (JOCV - Japan Owerseas Cooperation Volunteers). Agencja wspiera kraje rozwijające się m.in. z Europy Wschodniej. Skupia młodych Japończyków, specjalistów różnych dziedzin. Takuji przez wiele lat trenował w Japonii kyokushin, kick boxing i judo. Studiował też wychowanie fizyczne. Języka polskiego uczył się na specjalnych kursach w Łodzi, jednak mówi jeszcze łamaną polszczyzną i przekręca wyrazy. Nauczyciele z Wysokiego udzielają mu bezpłatnych lekcji. - Wasz język jest trudny, lecz ludzie wasi dobre. Pomagają - tłumaczy z uśmiechem.
Sympatyczny wolontariusz zajął służbowe mieszkanie na poddaszu szkoły. Prowadzi zajęcia sportowe. Przybliża też uczniom tradycję i kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni. Uczy ich m.in. robienia japońskich wachlarzy, papierowych zabawek - zwierząt i kwiatów, śpiewa kolędy w języku japońskim. Ostatnio Adachi z grupą chórzystów wystąpił w VII Konkursie Kolęd Różnych Narodów w Mokrem. Kolędą \"Cicha noc” wykonaną w języku japońskim podbił publiczność. Dziękowano mu owacjami na stojąco.
- To wspaniały człowiek, kulturalny, usłużny. Za wszystko dziękuje po kilka razy i ciągle się kłania - zachwyca się Ewa Surmacz, zastępca dyrektora SP w Mokrem. - Dzieci za nim wprost przepadają. Takuji lubią także dorośli mieszkańcy Wysokiego. Niektórzy przynoszą mu nawet domowe obiady. - Polska to ciekawy kraj - rozmarza się Japończyk. - Najlepszy jest rosół.
Japan Owerseas Cooperation Volunteers powstała w 1965 r. Została powołana przez japońskie ministerstwo spraw zagranicznych. Skupia wolontariuszy w wieku 20-39 lat. Każdy z nich wysyłany jest na dwa lata do jednego z krajów rozwijających się (głównie do Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej). Członkowie JOCV uczą m.in. języka japońskiego, walk Wschodu, ochrony środowiska czy rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Agencja wydelegowała już ponad 20 tys. osób do blisko 70 krajów świata. Takuji w Wysokiem pozostanie do marca 2006 r. Potem wróci do Japonii.
Reklama
Komentarze