Niepewność na Wieniawie
Działacze, trenerzy i zawodnicy Lublinianki czekają na koniec finansowych problemów.
- 22.12.2004 22:20
Wydawało się, że Norweska Grupa Inwestycyjna rozwiąże większość kłopotów, jednak nic takiego nie nastąpiło. Na Wieniawie miał być wielki sport, miały być duże inwestycje, ale w tej chwili wszystko pozostaje w fazie projektów. Wiesław Perdeus, zastępca prezydenta Lublina, spotkał się z Norwegami, aby wreszcie wyjaśnić kilka kwestii. Rozmowy będą kontynuowane w styczniu i wierzymy, że wreszcie zapadną jakieś rozstrzygnięcia. Miasto postarało się o uregulowanie tytułów własności. Jak nas zapewnił prezydent Perdeus, Gminie Żydowskiej zapłacono za teren, na którym stała synagoga (dziś w tym miejscu jest budynek klubowy i siedziba totalizatora). Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć inwestycje. Na razie Norwegowie obiecali wypłacenie zaległych pieniędzy.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dzisiaj ma zostać przekazana pierwsza transza, na pensje za połowę lipca, sierpień, wrzesień i połowę października. Druga transza ma wpłynąć w lutym, a to oznacza, że zaległości jeszcze pozostaną. Klubowi grozi także odcięcie energii elektrycznej i ciepła. W tej sytuacji szybkie rozwiązanie spornych kwestii jest jak najbardziej wskazane. Będziemy bacznie obserwowali rozwój wydarzeń.
Reklama













Komentarze