Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Nie ma rywali dla Ahonena

Pierwsze w 2005 roku zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich zakończyły się zwycięstwem Janne Ahonena. W rozegranym w  Garmisch-Partenkirchen drugim konkursie Turnieju Czterech Skoczni Fin pokonał Austriaka Thomasa Morgensterna i Niemca Georga Spaetha. Adam Małysz zakończył zawody na miejscu siódmym, a Robert Mateja na dwunastym.
W sobotę na skoczni „Grosse Olympia” najlepszy polski skoczek wszech czasów nie liczył się w walce o miejsce na podium. Małysz był szósty po pierwszej serii (skok 117 metrów), w drugim skoku wypadł słabiej (115 metrów) i ostatecznie był siódmy. Drugi bardzo udany konkurs zaliczył Robert Mateja. Pierwszym skokiem – 113 m – bardzo długo przewodził stawce zawodników i dał się wyprzedzić tylko najlepszym. W drugiej serii skoczył dalej od Małysza (117), co nie zdarzyło się już od kilku sezonów. Dwunaste miejsce w końcowej klasyfikacji to duży sukces tego zawodnika. Konkurs, który poprzedziła minuta ciszy na cześć ofiar niedzielnego trzęsienia ziemi i tsunami, które nawiedziły region Azji Południowo-Wschodniej, był znowu popisem Ahonena. Fin udowodnił, że w tym sezonie od rywali dzieli go przepaść. W dotychczasowych dziesięciu konkursach tylko raz nie stanął na najwyższym stopniu podium. Dotychczas pokonał go tylko Adam Małysz, który był lepszy w połowie grudnia w czeskim Harrachovie. W sobotę Ahonen w każdej serii skakał najdalej. W pierwszej było to 124, a w drugiej 128 metrów. Drugi skok został bardzo nisko oceniony przez sędziów, bowiem zdobywca Pucharu Świata w minionym sezonie walcząc o odległość nie wylądował telemarkiem. Niewiele zresztą brakowało, aby rewelacyjny Fin nie ustał lądowania – do podpórki zabrakło kilku centymetrów. Walkę z 27-letnim liderem klasyfikacji generalnej PŚ próbowali nawiązać Austriak Thomas Morgenstern i Niemiec Georg Spaeth. Bliżej był ten pierwszy, który po skokach na odległość 119,5 i 122,5 metra stracił do triumfatora sześć punktów. Zawodnik gospodarzy zdobył o niespełna 13 punktów mniej. W środę Ahonen wygrał inauguracyjny konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Po drugim zwycięstwie i fenomenalnej passie od początku sezonu pojawiają się głosy, że fiński skoczek może być drugim zawodnikiem w historii (po Niemcu Svenie Hannawaldzie), który wygra wszystkie cztery konkursy turnieju. W to, że wygra KCS i Puchar Świata nikt nawet nie wątpi. Sam zainteresowany spokojnie powtarza, że do kończących cykl zawodów w Bischofshofen jeszcze daleko i o wyrównaniu rekordu Hannawalda w ogóle nie myśli. Adam Małysz, zwycięzca turnieju z 2001 roku, powiedział: – Ahonen jest w stanie wygrać wszystkie cztery konkursy. Skacze rewelacyjnie, trudno jest z nim obecnie rywalizować

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama