Zbrodnia dokładnie zaplanowana
Po zakończonym grillu, powiedzieli mu, aby wstawał. Sławomir D. ledwo podniósł się z fotela. Nie wiedział, że w kawie, którą wypił wcześniej, był lek usypiający. Nie wiedział też, że w siatce, którą trzymała jego żona, jest cegła i gwóźdź. Zostało mu kilka minut życia.
- 02.01.2005 20:50
Wanda S. podała swojemu zięciowi środek usypiający. Potem wskazała kochankowi córki, gdzie i czym ma pozbawić życia Sławomira D. Gdy ten ledwo szedł do samochodu, Krystian P. uderzył go po raz pierwszy w tył głowy. Mężczyzna upadł. Wtedy Marzena D. zaczęła kopać męża po głowie. Podała swojemu kochankowi cegłę i gwóźdź. Przy pomocy tych przedmiotów zmasakrował głowę swojego konkurenta. Sławomir D. nie miał szans. Zginął na miejscu.
Wanda S. spaliła później w piecu centralnego ogrzewania pobrudzone krwią ubranie kochanka córki i jej zabitego męża. Ciało wyrzucili do przydrożnego rowu w Łabuniach. Zostało znalezione na drugi dzień.
Do zbrodni doszło 18 lipca ubiegłego roku w podzamojskich Łabuńkach. Prokurator nie ma wątpliwości, że została wcześniej dokładnie zaplanowana. W sylwestra zamojska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Przed sądem odpowie 21-letni Krystian P., 23-letnia Marzena D. oraz jej matka Wanda S. Przed sądem stanie również konkubent Wandy S. – Kazimierz W. Zacierał ślady brutalnego morderstwa.
Parze kochanków oraz Wandzie S., których prokuratura oskarżyła o zabójstwo, grozi nawet dożywocie. Marzena D. i Krystian P. przyznali się do winy. Wanda S. nie przyznaje się do udziału w morderstwie. Kazimierzowi W. grozi do 5 lat więzienia za współudział.
Reklama

Komentarze