Wszystko wskazuje na to, że koszykarki chełmskiego Meblotapu AZS PWSZ przystąpią do meczu w Łodzi w niezmienionym składzie. Oczekiwana w klubie centerka z Macedonii – Snezana Mrnzevska, nadal
nie daje znaku życia.
Działacze Meblotapu AZS obawiają się, że Macedonka mogła otrzymać inną ofertę.
Nie chcą się jednak wdawać się w spekulacje. Faktem jest, że wysokiej zawodniczki nadal nie ma w akademickiej ekipie, która w najbliższą sobotę zmierzy się w Łodzi z ŁKS. Jest to bardzo ważny mecz dla obydwu drużyn. Łodzianki nie są jeszcze pewne gry w „ósemce”, a chełmianki mają jeszcze szansę znalezienia się w grupie zespołów, które mając zapewniony ligowy byt, przystąpią do play-off. Aby myśleć o „ósemce” trzeba w Łodzi wygrać. Ale dodajmy, że ewentualna porażka jeszcze nie przesądzi losów Meblotapu, ponieważ ekstraklasę opuści tylko jedna drużyna, a przedostatnia w tabeli Ostrovia ma nad naszymi akademiczkami tylko punkt przewagi.
ŁKS miał ostatnio spore problemy finansowe, które mogły mieć wpływ na słabe wyniki. Łodzianki po czterech zwycięstwach na początku sezonu, przegrały później osiem meczów z rzędu, niedawno z AZS Poznań 62:68. Sytuację łódzkiego klubu próbują ratować władze miasta, które po alarmujących materiałach w mediach postanowiły przekazać do ŁKS 325 tysięcy złotych
(w ratach). Prawdę powiedziawszy, Meblotapowi AZS także przydałoby się finansowe wsparcie.
Meblotap nadal pozostaje bez centerki, ale i w ŁKS kontuzjowana jest najwyższa zawodniczka – Agata Kasprzak, wychowanka lubelskiego AZS. W tej sytuacji ciężar gry znowu będzie spoczywał na niższych koszykarkach. Może w zespole akademiczek formą błyśnie Shaquala Williams. W ostatnim spotkaniu w Brzegu Amerykanka, mająca za sobą występy w WNBA, pokazała klasę tylko w czwartej kwarcie. Był to efekt zmęczenia podróżą z USA (Amerykanki przyleciały do Polski dwa dni przed ostatnim spotkaniem) i braku zgrania z pozostałymi zawodniczkami. Może po tygodniu treningów Williams już bez przeszkód pokieruje grą drużyny.
Reklama













Komentarze