Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcę zostać trenerem

• Dlaczego odszedłeś z MZKS Kozienice? – Nie chcę do tego wracać, odszedłem i tyle. Na pewno dużą rolę odegrały moje problemy z kolanem, z powodu których musiałem przejść operację. • I dlatego tak szybko, w wieku niespełna trzydziestu lat, zdecydowałeś, aby zostać trenerem? – Nadarzyła się taka okazja, przejąć zespół po Grzegorzu Komorze, to z niej skorzystałem. Zresztą z tą pracą wiązałem swoją przyszłość. Już wcześniej myślałem o tym, żeby albo wziąć właśnie juniorów starszych, albo zupełnie małych chłopców. Część z moich podopiecznych występuje w drugim zespole prowadzonym przez Jarka Górę i walczy o awans do piątej ligi. To wpływa na nich mobilizująco. Ale moim celem jest szkolić zawodników pod kątem pierwszego zespołu. Już teraz trenuje tam czterech kandydatów – Stachyra, Prażmo, Ćwik i Lenart. A z Kozienic przyszedł jeszcze Studziński. • Jednak w halowym turnieju w Bełżycach nie zdołaliście przebić się do fazy finałowej. – Bo nie graliśmy pod wynik. Podstawowym założeniem było ćwiczenie elementów pod kątem występów na dużym boisku, na przykład gry w obronie. A w Bełżycach zabrakło nam zwyczajnie szczęścia, ponieważ dwukrotnie przegraliśmy w rzutach karnych. • Mógłbyś dalej kontynuować piłkarską karierę, bo miałeś oferty z Polonii Przemyśl i Stali Kraśnik. – Nie do końca one mi odpowiadały. Miałem inne ambicje. Teraz mam pół roku, aby dojść do siebie. I wtedy poczekam na poważniejsze propozycje, ale na zdrowych zasadach, żeby coś z tej piłki nożnej mieć. A nie grać i czekać nie wiadomo ile na pieniądze. Będę ćwiczył ze swoimi chłopakami, ale nie ukrywam, że rozmawiałem też z trenerem Jerzym Krawczykiem i otrzymałem pozwolenie, aby brać udział w jego zajęciach. • Podobno masz również zasilić lidera lubelskiej okręgówki POM Iskrę Piotrowice. – To prawda, ale jak zagram pierwszy mecz, to będę mógł powiedzieć, że stało się to na sto procent. Na razie wolę unikać stanowczych deklaracji. Przyjmując już w tej chwili ofertę z wyższej klasy zdecydowałbym się na znacznie większe obciążenia. • A brat Wojtek nie namawiał cię, aby zająć się sędziowaniem? – To nie dla mnie. Często miałem na pieńku z arbitrami, bo jestem zbyt nerwowy. Z Wojtkiem nie miałem zatargów, bo nigdy mi nie sędziował (śmiech). Poza tym postanowiłem zostać trenerem. (ur. 7 września 1975) Kluby: Gwardia Chełm, Polonia Warszawa, Górnik Łęczna, Motor Lublin, Avia Świdnik, Lublinianka, Rovaniemi Palloseura (Finlandia), Polonia Przemyśl, Lewart Lubartów, MG MZKS Kozienice. W polskiej ekstraklasie rozegrał 23 mecze i strzelił jednego gola.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama