Reklama
Szesnaście goli!
Nie miał litości dla lidera gdańskiej piątej ligi Górnik Łęczna. Podopieczni Bogusława Kaczmarka potraktowali Start Mrzezino bardzo poważnie i rozgromili rywala 16:0! Po trzy gole strzelili w drugiej połowie Andrzej Kubica i Sebastian Szałachowski. A po dwa dorzucili Kamil Oziemczuk i Sławomir Nazaruk. Choć ten drugi wyjątkowo został ustawiony na pozycji... lewego obrońcy.
- 25.01.2005 22:14
Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Gdyńskim Ośrodku Sportu i Rekreacji; połowy liczyły po 50 minut. Trenerzy dali wczoraj szansę wszystkim zdrowym zawodnikom. W pełnym wymiarze czasowym wystąpili jedynie bramkarz Andrzej Bledzewski oraz stoperzy Artur Bożyk i Veljko Nikitović. W sparingu nie wystąpili Bartosz Jurkowski i Remigiusz Jezierski; obaj biegali tylko dookoła boiska. Z Bałkanów nie wrócił jeszcze Anto Petrovicia. Natomiast Piotr Bronowicki z powodu urazu kolana musiał przerwać zgrupowanie i dziś w Lublinie przejdzie badanie rezonansem magnetycznym. W piątek, na zakończenie obozu w Cetniewie, Górnik rozegra jeszcze spotkanie kontrolne z Arką Gdynia.
Start Mrzezino – Górnik Łęczna 0:16 (0:6)
Bramki: Sebastian Szałachowski (3), Andrzej Kubica (3), Sławomir Nazaruk (2), Kamil Oziemczuk (2), Piotr Prędota, Dariusz Osuch, Cezary Kucharski, Łukasz Madej, Grzegorz Wędzyński, Grzegorz Bronowicki.
Górnik: (I połowa) Bledzewski – Bodziak, Nikitović, Bożyk, Nazaruk – A. Budka, Sołdecki, Juszkiewicz, Nowak – Oziemczuk (35 Osuch), Tobiszewski (20 Prędota); (II połowa) Bledzewski – Pawelec, Nikitović, Bożyk, Siklić – Madej, Kucharski, Wędzyński, G. Bronowicki – Kubica, Szałachowski.
Jak podał serwis internetowy Legii, warszawski klub zainteresowany jest pozyskaniem obrońcy Górnika Łęczna Bartosza Jurkowskiego. – Dementuję te informacje. Żadna oferta w sprawie tego zawodnika nie wpłynęła do Górnika – zaprzeczył rzecznik prasowy Andrzej Szwabe.
– Trudno mi się do tego ustosunkować, bo nie otrzymałem oficjalnej propozycji – mówi piłkarz, który z łęczyńskim zespołem ma kontrakt ważny jeszcze przez dwa i pół roku.
– Pracuję w Górniku i z nim przygotowuję się do rundy wiosennej. Nieoficjalnymi informacjami nie zaprzątam sobie głowy. Poza tym, w mojej sytuacji, to Górnik musiałby podjąć decyzję. Mogę tylko się cieszyć, że nie jestem piłkarzem anonimowym i moja gra jest dostrzegana.
Reklama













Komentarze