Reklama
W cieniu tragedii
Siatkarze Avii Świdnik rozpoczynają serię trzech kolejnych meczów we własnej hali. Dzisiaj (godzina 17) podopieczni trenera Krzysztofa Lemieszka podejmą szóstego w tabeli Orła Międzyrzecz. Rywala, który nierozerwalnie będzie związany z ubiegłoroczną tragedią w Bogucinie.
- 28.01.2005 21:55
To właśnie po meczu z Orłem powracający do domów świdniczanie mieli wypadek, w którym śmierć poniosły cztery osoby: trzech zawodników i kierowca busa. – Na pewno pamięć i wspomnienia powracają – nie ukrywa trener Avii. – Czas jednak goi rany. Dla nas najlepszym lekarstwem był powrót do gry i na tym jutro się skupimy.
Czy Avię stać będzie na podtrzymanie zwycięskiej passy i odniesienie kolejnego czwartego zwycięstwa? – Orła, tak jak nas, zaliczyłbym do grona ligowych średniaków, tak więc mamy spore szanse – mówi Krzysztof Lemieszek. – Międzyrzecz dysponuje jednak bardziej doświadczonymi zawodnikami i to jest ich atutem. Dla nas kluczem do sukcesu może okazać się z kolei zagrywka – tłumaczy szkoleniowiec. Okazuje się jednak, że w tym elemencie gry dzisiejszy rywal „żółto-niebieskich” prezentuje się bardzo dobrze. To właśnie dzięki mocnym serwisom odrzucającym przeciwnika od siatki Orzeł pokonał w ubiegłym tygodniu Chemika Bydgoszcz 3:0. W tym sezonie Orzeł odniósł już dziewięć zwycięstw i z dorobkiem 24 „oczek” plasuje się na szóstym miejscu. Zespół z Międzyrzecza zachował jeszcze teoretyczne szanse wywalczenia awansu, jednak skutecznie szyki może pokrzyżować im niepokonana w tym roku Avia. Gospodarze zagrają wzmocnieni powracającym po kontuzji Tomaszem Boguszem. Sen z powiek trenerowi Lemieszkowi spędza jednak uraz Pawła Pietryki, który w Gliwicach zagrał, jednak na wtorkowym treningu ponownie wybił kciuk prawej dłoni. Jeśli środkowy Avii nie będzie w pełni dyspozycji, jego miejsce na parkiecie zajmie, podobnie jak w zwycięskim meczu z KPS Wołomin, Rafał Terlecki.
Reklama













Komentarze