Mirosław Budka i Piotr Bronowicki przebywali wczoraj w Łodzi, gdzie przeszli badania kontuzjowanych kolan. Urazów nabawili się podczas pobytu Górnika na obozie w Cetniewie. Jutro zespół czeka wyjazd do Płocka na mecz z Jagiellonią Białystok i kolejne – tym razem dziewięciodniowe – zgrupowanie na Pomorzu.
(map)
31.01.2005 22:27
Kontuzjowany duet pomocników Górnika do Łęcznej powracał bez żadnych konkretów. – Dostaliśmy „blokady” i mamy pojawić się na wtorkowym treningu Górnika – mówi Mirosław Budka. – Jeśli nie będę odczuwał żadnego bólu, to powinno być wszystko w porządku. W przeciwnym razie nieodzowna będzie artroskopia i przynajmniej trzytygodniowy rozbrat z piłką – zakończył piłkarz.
Dziś trener Marek Kostrzewa zaserwuje swoim podopiecznym jeden trening. Drużyna wywieziona zostanie do lasu na peryferiach Łęcznej, gdzie czekać ją będzie ponad godzina biegania. Jutro rano natomiast zespół uda się do Płocka, gdzie rozegra mecz kontrolny z drugoligową Jagiellonią Białystok. Od razu po spotkaniu „górnicy” wyjadą na dziewięciodniowy obóz do Gdańska. Zespół „zakotwiczy” w Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie do dyspozycji będzie miał m.in.: sztuczne boisko. Planowane są dwa sparingi: z Arką Gdynia i jednym z rosyjskich zespołów.
Z Górnikiem do wyjazdu może szykować się Łukasz Madej, który jeszcze do wczorajszych godzin popołudniowych był zawodnikiem Lecha Poznań. Był, bo jak poinformowali nas włodarze Górnika, rozmowy z „Kolejorzem” w sprawie pozyskania Madeja są tak zaawansowane, że mogły przynieść swój finał nawet w późnych godzinach nocnych. – Do wtorku powinno wszystko się wyjaśnić. Ciągle rozmawiamy, a jak dojdziemy do porozumienia, to o wszystkim poinformuje rzecznik prasowy – powiedział wiceprezes klubu Bronisław Kołodziejczyk. Tak więc nie pozostaje nam nic innego, jak tylko cierpliwie czekać...
Komentarze