Reklama
Uciekając od śniegu
Do Gdańska przez Płock wybiera się Górnik na drugie zgrupowanie. W drodze na Wybrzeże podopieczni Bogusława Kaczmarka zmierzą się z drugoligową Jagiellonią Białystok. Z zespołem jedzie również Łukasz Madej, którego transfer z Lecha Poznań najprawdopodobniej zostanie w dniu dzisiejszym przesądzony.
- 01.02.2005 22:13
Najprawdopodobniej, ponieważ już od kilku dni rozmowy są bardzo zaawansowane i już parę razy wydawało się, że zostaną wreszcie pomyślnie zakończone. – Sądziłem, że wszystko zostanie dopięte we wtorek – mówił wczoraj późnym wieczorem wiceprezes Bronisław Kołodziejczyk. – Nie udało się i nie mogę odpowiedzieć, czy stanie się to w środę. Mam taką nadzieję, ale piłka znalazła się teraz po stronie Lecha, któremu przesłaliśmy swoją ofertę.
Dziś o godz. 8 zaplanowano start autokaru z Łęcznej do Płocka. Oczywiście z Madejem na pokładzie. W Cetniewie było 26 piłkarzy, ale z tego grona na drugim obozie kilku zabraknie. Na razie podziękowano testowanemu Marcinowi Juszkiewiczowi oraz juniorom: Krzysztofowi Bodziakowi i Dariuszowi Osuchowi. Ze względu na szkołę nie pojedzie również Kamil Oziemczuk. Natomiast do Łodzi, zamiast do Gdańska, wybierze się Mirosław Budka. – Czeka mnie zabieg kolana – zdradza „Budkin”. – W poniedziałek otrzymałem zastrzyk z „blokadą”, ale po 15 minutach treningu kłucie wróciło i muszę znowu stawić się u lekarza. Ostatecznej diagnozy nie ma i nie wiem, jak długo potrwa przerwa w zajęciach.
Udział w obozie będą mogli za to wziąć Robert Mioduszewski, który wcześniej nie grał w sparingach oraz Piotr Bronowicki. – Jakie problemy? – dziwi się „Miodek”. – Miałem delikatnie naciągnięty mięsień i nie było sensu na tym etapie przygotowań ryzykować. Trochę odpocząłem i już normalnie trenuję. Natomiast nieco poważniej wyglądała sprawa z młodszym z braci Bronowickich. – Ale wszystko jest ok. Na razie zastrzyk mi pomógł – odparł Piotrek.
Na drugim zgrupowaniu zabraknie za to Anto Petrovicia, który na początku tygodnia miał powrócić z Półwyspu Bałkańskiego. – Chorwat ma problemy z załatwieniem swojej karty zawodniczej – dodaje prezes Kołodziejczyk. – Nie wiem, kiedy ją odzyska i dołączy do drużyny. Jeśli w ogóle to nie nastąpi, to będziemy musieli poszukać innego obrońcy, bo w defensywie nie jest „za gęsto”.
W Gdańsku Górnik będzie przebywał do następnego czwartku. W tym czasie łęcznianie mają rozegrać sparingi z miejscową Lechią oraz Arką Gdynia. Ale prawdopodobnie również z zespołem rosyjskim. Wszystkie na boiskach ze sztuczną nawierzchnią, bez śniegu.
Reklama













Komentarze