Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bez goli, ale ciekawie

Trzeci sparing Motoru zakończył się trzecim bezbramkowym remisem. Tym razem lublinianie zmierzyli się z Lewartem w Lubartowie. Z wyniku bardziej zadowoleni byli gospodarze. Z kolei trener gości Jerzy Krawczyk nie miał większych uwag do gry swoich podopiecznych, ale ubolewał nad brakiem skuteczności.
Motor ponownie ćwiczył ofensywny wariant gry. Okazje do zdobycia gola miał, jednak albo brakowało precyzji w wykończeniu akcji, albo na przeszkodzie stawali testowani bramkarze Lewartu – Mateusz Karnas i Marcin Kamieniarz. Szkoleniowiec Lewartu Arkadiusz Smolarz miał zatem okazję do oceny umiejętności obu golkiperów. Wczorajszy test wypadł pozytywnie. Lewart nie ograniczał się tylko do pilnowania własnej bramki. Przeprowadził kilka akcji i także miał szansę na umieszczenie piłki w siatce. W pierwszej połowie groźnie strzelali Borys Kaczmarski i Marcin Pisarczyk. W lubelskiej ekipie najbliżsi wpisania się na listę strzelców byli Marcin Popławski oraz Paweł Maziarz. Pierwszy popisał się ładnym uderzeniem głową, ale Karnas (ostatnio Górnik Łęczna) udanie interweniował, podobnie jak w drugiej sytuacji, kiedy wybił piłkę zmierzającą w „okienko”. W drugiej połowie gola dla Motoru mógł zdobyć Kamil Witkowski. Raz popisał się „główką” po centrze Marcina Syroki; tym razem dobrze obronił Kamieniarz (17-letni wychowanek Zagłębia Lubin). Lewart odpowiedział akcją Kaczmarskiego. Jego dośrodkowanie i zagapienie się lubelskich defensorów próbował wykorzystać Michał Serwin, który strzelił głową, minimalnie niecelnie. Szkoleniowiec Motoru nie mógł sprawdzić wszystkich zawodników. Daniel Koczon dopiero wznowił treningi. Łukasz Golisz jest chory, a Piotr Kucharski nadal kontuzjowany. We wczorajszym sparingu nie grali także Artur Ryczek i Paweł Zajączkowski. Ten ostatni nawet się nie przebierał, chociaż nie skarżył się na urazy. – Znam wartość Ryczka i Zajączkowskigo. Dzisiaj dałem pograć innym – stwierdzi trener Krawczyk. Cały mecz rozegrał rekonwalescent Piotr Wójcik i z jego postawy goście mogli być zadowoleni. Arkadiusz Smolarz po raz pierwszy sprawdził umiejętności Krzysztofa Koeglera, 24-letniego obrońcy z Myszkowa. – Widać, że występował na pozycji stopera. W tej chwili szukamy optymalnego ustawienia defensywy, ponieważ w tej formacji zaszły największe zmiany. Z tyłu potrzebujemy doświadczonego zawodnika. W pierwszej rundzie ostoją obrony Lewartu był Tomasz Wojciechowski, ale na jego powrót trudno liczyć. W Lubartowie nie pojawi się także Tomasz Bednaruk, który niedawno wystąpił w meczu kontrolnym Avii Świdnik. – Z większością nowych zawodników jesteśmy dogadani, co pozwala nam kompletować skład – powiedział trener Smolarz. – Porozumieliśmy się z Piarczykiem i Kaciczakiem. Zostaje też Chrupała. Liczę także na bramkarzy. Lewart: Karnas (46 Kamieniarz) – Mitura, Koegler, Meksuła, Palica, Kaciczak, Bordzoł, Chrupała, Pisarczyk, Klepacz, Kaczmarski; po przerwie wystąpili: Brzozowski, Nowak, Onufryjuk, Serwin, Boguszewski. Motor: Rachowski (46 Dudkiewicz) – Kubiak, Maciejewski, Jaroszyński, Połeć, Syroka, Kamiński, Maziarz, Wójcik, Popławski, Szymanek; po przerwie grali: Żmuda, Chmura, Lenart, Witkowski, Szewc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama