Reklama
Bez goli, ale ciekawie
Trzeci sparing Motoru zakończył się trzecim bezbramkowym remisem. Tym razem lublinianie zmierzyli się z Lewartem w Lubartowie. Z wyniku bardziej zadowoleni byli gospodarze. Z kolei trener gości Jerzy Krawczyk nie miał większych uwag do gry swoich podopiecznych, ale ubolewał nad brakiem skuteczności.
- 02.02.2005 21:49
Motor ponownie ćwiczył ofensywny wariant gry. Okazje do zdobycia gola miał, jednak albo brakowało precyzji w wykończeniu akcji, albo na przeszkodzie stawali testowani bramkarze Lewartu – Mateusz Karnas i Marcin Kamieniarz. Szkoleniowiec Lewartu Arkadiusz Smolarz miał zatem okazję do oceny umiejętności obu golkiperów. Wczorajszy test wypadł pozytywnie. Lewart nie ograniczał się tylko do pilnowania własnej bramki. Przeprowadził kilka akcji i także miał szansę na umieszczenie piłki w siatce. W pierwszej połowie groźnie strzelali Borys Kaczmarski i Marcin Pisarczyk. W lubelskiej ekipie najbliżsi wpisania się na listę strzelców byli Marcin Popławski oraz Paweł Maziarz. Pierwszy popisał się ładnym uderzeniem głową, ale Karnas (ostatnio Górnik Łęczna) udanie interweniował, podobnie jak w drugiej sytuacji, kiedy wybił piłkę zmierzającą w „okienko”.
W drugiej połowie gola dla Motoru mógł zdobyć Kamil Witkowski. Raz popisał się „główką” po centrze Marcina Syroki; tym razem dobrze obronił Kamieniarz (17-letni wychowanek Zagłębia Lubin). Lewart odpowiedział akcją Kaczmarskiego. Jego dośrodkowanie i zagapienie się lubelskich defensorów próbował wykorzystać Michał Serwin, który strzelił głową, minimalnie niecelnie.
Szkoleniowiec Motoru nie mógł sprawdzić wszystkich zawodników. Daniel Koczon dopiero wznowił treningi. Łukasz Golisz jest chory, a Piotr Kucharski nadal kontuzjowany. We wczorajszym sparingu nie grali także Artur Ryczek i Paweł Zajączkowski. Ten ostatni nawet się nie przebierał, chociaż nie skarżył się na urazy. – Znam wartość Ryczka i Zajączkowskigo. Dzisiaj dałem pograć innym – stwierdzi trener Krawczyk. Cały mecz rozegrał rekonwalescent Piotr Wójcik i z jego postawy goście mogli być zadowoleni.
Arkadiusz Smolarz po raz pierwszy sprawdził umiejętności Krzysztofa Koeglera, 24-letniego obrońcy z Myszkowa. – Widać, że występował na pozycji stopera. W tej chwili szukamy optymalnego ustawienia defensywy, ponieważ w tej formacji zaszły największe zmiany. Z tyłu potrzebujemy doświadczonego zawodnika.
W pierwszej rundzie ostoją obrony Lewartu był Tomasz Wojciechowski, ale na jego powrót trudno liczyć. W Lubartowie nie pojawi się także Tomasz Bednaruk, który niedawno wystąpił w meczu kontrolnym Avii Świdnik. – Z większością nowych zawodników jesteśmy dogadani, co pozwala nam kompletować skład – powiedział trener Smolarz. – Porozumieliśmy się z Piarczykiem i Kaciczakiem. Zostaje też Chrupała. Liczę także na bramkarzy.
Lewart: Karnas (46 Kamieniarz) – Mitura, Koegler, Meksuła, Palica, Kaciczak, Bordzoł, Chrupała, Pisarczyk, Klepacz, Kaczmarski; po przerwie wystąpili: Brzozowski, Nowak, Onufryjuk, Serwin, Boguszewski.
Motor: Rachowski (46 Dudkiewicz) – Kubiak, Maciejewski, Jaroszyński, Połeć, Syroka, Kamiński, Maziarz, Wójcik, Popławski, Szymanek; po przerwie grali: Żmuda, Chmura, Lenart, Witkowski, Szewc.
Reklama













Komentarze