Na ten moment czekaliśmy z niecierpliwością od dawna, razem z zawodnikami, trenerami, działaczami, całym środowiskiem sportowym Lubelszczyzny. I w dzisiejszy wieczór nasza ciekawość zostanie wreszcie zaspokojona. Punktualnie o godz. 19 w hotelu Europa rozpocznie się gala, na której ogłosimy oficjalne wyniki naszego Plebiscytu na Najlepszego i Najpopularniejszego Sportowca 2004 Roku.
Kto znajdzie się w ekskluzywnym gronie wybranym przez Czytelników Dziennika Wschodniego? Ubiegły rok należał do olimpijczyków, których w Atenach z naszego regionu było aż dziewięcioro. Co prawda medalu nie przywieźli, ale w dwóch przypadkach byli tego bardzo bliscy. O podium otarli się zapaśnik w stylu wolnym Krystian Brzozowski z Górnika Łęczna oraz pływaczka Paulina Barzycka z Orlika Lublin. Oboje zajęli czwarte miejsca, najgorsze dla sportowców, ale i tak stali się sprawcami dużych niespodzianek, dostarczając nam wielu wrażeń. Czy wyłącznie między tym duetem rozegra się rywalizacja o palmę pierwszeństwa? Czy też włączy się jeszcze ktoś trzeci, na przykład Grzegorz Sposób lub stały bywalec naszych plebiscytów i triumfator sprzed roku – Dariusz Jabłoński?
Przed rokiem zapaśnik Cementu-Gryfa Chełm wywalczył tytuł mistrza świata i tak jak w kat. 55 kg styl klasycznego zdystansował całą czołówkę na globie, tak samo uczynił to z „konkurencją” w regionie w imprezie plebiscytowej (na zdjęciach obok prezentujemy kilka migawek z ostatniej gali). Wówczas Darek o przeszło trzydzieści tysięcy punktów wyprzedził drugiego Pawła Bugałę, piłkarza z Górnika Łęczna. Kolejne miejsca zajęli odpowiednio: Grzegorz Sposób, Paulina Barzycka, Wioletta Luberecka, Grzegorz Skwara, Dariusz Śledź, Magdalena Chemicz, Dorota Gruca, Konrad Jarosz. Chełmianin przerwał tym samym dwuletnią supremację pań, ponieważ w poprzednich edycjach triumfowały szczypiornistki: Wioletta Luberecka (2001) i Monika Marzec (2002). Czy po rocznej przerwie kobieta znowu wróci na tron? Być może...
W ubiegłym roku najgłośniej było o sportowcach z województwa lubelskiego reprezentujących dyscypliny indywidualne. Z pewnością dużą rolę odegrały w tym wspomniane igrzyska olimpijskie. Ale przecież dyscypliny zespołowe mają chyba jeszcze większe rzesze sympatyków, którzy swoim ulubieńcom potrafią wybaczać nawet te słabsze okresy. I choć Górnik Łęczna ani rundy wiosennej z Jackiem Zielińskim, ani rundy jesiennej z Bogusławem Kaczmarkiem nie mógł zaliczyć do udanych, to przecież z tego powodu futbol na Lubelszczyźnie i w całej Polsce nie stracił rangi pierwszeństwa. A i również niesłabnącą popularnością cieszą się piłkarski ręczne...
Wspólnie z Czytelnikami wytypowaliśmy czterdziestkę zawodników i zawodniczek, na których można było głosować, wypełniając kupony lub nadsyłając SMS-y. Otrzymaliśmy ich dokładnie aż dwanaście tysięcy trzysta dwadzieścia trzy. To bardzo dużo. Dziękujemy Czytelnikom za tak duże zainteresowanie i odzew. Przynajmniej trochę staraliśmy się odwdzięczyć, przygotowując dla kilku szczęśliwców atrakcyjne nagrody – kuchenki mikrofalowe, miniwieże oraz DVD. A na deser zostawiliśmy jeszcze zestaw kina domowego. Do kogo trafi? Proszę sięgnąć do poniedziałkowego dodatku sportowego, gdzie będzie można również przeczytać i zobaczyć, jak bawiliśmy się na uroczystej gali w gościnnym hotelu Europa.
Komentarze