– Aby myśleć o zwycięstwie, musimy uniknąć prostych błędów, jakie nam się przydarzyły w potyczce z Orłem. Istotna będzie dobra zagrywka oraz odbiór – zdradził Krzysztof Lemieszek, zapytany o klucz do zwycięstwa w konfrontacji z rezerwami Skry Bełchatów. Spotkanie rozpocznie się dziś punktualnie o godzinie 17.
Potyczka ze Skrą II będzie drugim kolejnym meczem, który Avia Świdnik rozegra na własnym parkiecie. Za tydzień, w trzecim u siebie, czeka ją walka z BBTS Bielsko-Biała. Przed tygodniem natomiast „żółto-niebiescy” podejmowali Orła Międzyrzecz i przerwali passę trzech zwycięstw z rzędu. Wówczas zespół zawiódł na całej linii. Teraz zawodnicy zapowiadają rehabilitację, jednak zdają sobie sprawę, że rezerwy Skry to nie ligowy „chłopiec do bicia”. Liderem bełchatowian jest 32-letni rozgrywający Maciej Bartodziejski, którego na parkiecie wspierają młodzi zawodnicy ogrywający się na potrzeby pierwszego zespołu. W miniony weekend Skra II dość gładko przegrała 0:3 z Chemikiem Bydgoszcz i po szesnastu seriach spotkań, z dorobkiem 24 „oczek”, plasuje się na siódmej lokacie.
Jak zwykle świdniczanie liczą na bardzo dobrą postawę Borysa Nudhi i Nikolaja Baraszkowa. Udanie w pierwszej w tym roku konfrontacji z rezerwami Skry II zaprezentował się Paweł Pietryka, którego zagrywki siały prawdziwy popłoch w szeregach bełchatowskiego zespołu. Wówczas Avia wygrała na wyjeździe 3:1.
Reklama













Komentarze