Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pozwolili, bym umarł

Wtorkowy wieczór. Centrum Lublina. Przechodnie mijają śpiącego na ławce skulonego z zimna człowieka. Przez pół godziny nikt nie reaguje. Zatrzymuje się dopiero policja.
Na termometrze było dziesięć stopni poniżej zera. Na zegarze 17.30. Siadłem na ławce na placu Litewskim w samym sercu Lublina. W miejscu, gdzie przecinają się dwie uczęszczane ścieżki. Położyłem głowę na oparciu ławki. Przymknąłem oczy. Przez pół godziny minęło mnie ponad sto osób. Ale nikt mi nie pomógł. - Zobacz, jakiś żul. W taki mróz? - zaśmiała się młoda dziewczyna. To jedyna reakcja. Wszyscy skuleni z zimna przemykali obok ławki. Nikt nie przystanął choć na chwilę. Nikt nawet nie zwolnił kroku. Kilka osób rzuciło krótkie spojrzenia. I szybko odwracali wzrok. Zimno coraz bardziej dawało się we znaki. Po dziesięciu minutach zacząłem żałować, że nie ubrałem się cieplej. Tkwiłbym tak dłużej, gdyby nie policyjny patrol. - Kto to widział spać na ławce w taki mróz? Coś panu dolega? Dobrze się pan czuje? Dotrze pan do domu? Pił pan coś? - pytali z troską dwaj policjanci. Sprawdzili dowód osobisty, potwierdzili dane. - Tylko niech pan idzie się wyspać do domu - poradzili na odchodne. - Każdego dnia legitymujemy kilkadziesiąt osób śpiących na mrozie. Zazwyczaj są pijani. Staramy się zawieźć ich do domu. Jeśli nie można ustalić ich danych, noc spędzają w komisariacie. O ile pozwala na to stan ich zdrowia - informuje nadkom. Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji. Pomoc nie zawsze jednak przychodzi w porę. Wczoraj na polnej drodze w Brzeźnicy Książęcej koło Lubartowa zamarzł 33-latek. To już 27 ofiara chłodów w sezonie jesienno-zimowym. Większość mogłaby przeżyć. Gdyby ktoś w porę zareagował lub wezwał pomoc. Jeśli komuś grozi śmierć i można mu pomóc nie narażając własnego życia i zdrowia, trzeba to zrobić. Tak stanowi kodeks karny. Za nieudzielenie pomocy przewiduje karę trzech lat więzienia. Czy ludzie, którzy minęli śpiącego na mrozie człowieka, są przestępcami? - Może tak, może nie - zastanawia się Andrzej Jeżyński, rzecznik lubelskiej Prokuratury Okręgowej. - W sytuacji, o którą pan pyta, nie jest to oczywiste. Ale raczej nie twierdziłbym, że ominięcie śpiącego człowieka to przestępstwo. Chyba nie. Wątpliwości nie ma za to Kościół. - To ciężki grzech zaniedbania. Pomoc takiemu człowiekowi to obowiązek wynikający z przykazania miłości. Nawet zwykła wyobraźnia każe sądzić, że jeśli ktoś leży na takim mrozie, może stać mu się coś złego - mówi ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii. Wczoraj o godz. 7 rano najzimniejszym miejscem w województwie był Terespol. Pracownicy miejscowej stacji meteorologicznej zanotowali przy gruncie minus 26,9 st. C. Rekord dla tego miasta wynosi -34,3. W Lublinie najniższa temperatura, jaką zanotowano w ostatnich latach, to minus 33,7.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama