Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Celnicy obronili akcyzę

1:0 dla celników w wojnie z właścicielami sprowadzanych z Zachodu samochodów. Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że pobieranie akcyzy za kupowane za granicą auta jest legalne. A od połowy roku może być jeszcze drożej.
Wczorajsze wyroki w sądzie, choć dotyczyły z pozoru mało istotnych przypadków, były precedensowe. Dwóch mieszkańców Lublina sprzeciwiło się decyzjom Urzędu Celnego, który kazał im zapłacić akcyzę za sprowadzone z Zachodu samochody. Syn Macieja Raczkowskiego przywiózł z Francji 15-letnią toyotę celicę. - To był prezent od rodziny. Urząd Celny kazał zapłacić ponad 7 tys. zł akcyzy - mówi Maciej Raczkowski, który wczoraj był w sądzie na ogłoszeniu wyroku. Bogdan M., drugi, który poskarżył się na celników, kupił w maju ubiegłego roku w Belgii 5-letniego opla zafirę. Musiał zapłacić prawie 11 tys. zł podatku. Obaj lublinianie w swoich skargach stwierdzili, że Urząd Celny naliczył akcyzę bezprawnie. Prawo Unii Europejskiej zabrania bowiem blokowania rynku przed produktami z innych krajów należących do unii. W skargach napisali, że ich zdaniem przepisy o akcyzie na samochody są sprzeczne z traktatem powołującym do życia Unię Europejską. Nie przekonali jednak lubelskich sędziów. - Ustawodawstwo polskie dotyczące akcyzy na samochody nie narusza przepisów Unii Europejskiej ani Konstytucji - mówił wczoraj w uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Marcinkowski. Rynek aut sprowadzanych z innych krajów unii jest u nas ogromny. Z danych urzędów celnych wynika, że na Lubelszczyznę od maja 2004 do stycznia tego roku przyjechało na Lubelszczyznę ok. 43 tys. samochodów. Od jednego auta urząd pobrał średnio 1000 zł akcyzy. W grę wchodzi więc ponad 43 mln zł zapłaconych podatków. Gdyby sąd uznał, że akcyza jest jednak nielegalna, tysiące osób mogłyby zażądać od urzędu zwrotu pieniędzy. Mimo wczorajszych wyroków problem nie jest ostatecznie rozstrzygnięty. Raczkowski zapowiada, że złoży kasację. Czy tym razem przekona sąd? - Sprawa nie jest wcale taka oczywista. Gdybym ja sądził, najprawdopodobniej wydałbym inną decyzję Za dwuletni samochód sprowadzany z krajów Unii Europejskiej Urząd Celny pobiera teraz 3,1 proc. wartości auta (przy pojemności silnika mniejszej niż 2 litry) bądź 13,1 proc. wartości (powyżej 2 litrów). Maksymalna stawka akcyzy wynosi 65 proc. wartości auta, płaci się ją za samochody 10-letnie i starsze. Ministerstwo Finansów chce, żeby od połowy roku akcyza była uzależniona nie od wartości fakturowej samochodu, a od pojemności silnika oraz poziomu emisji spalin, wyrażanego przez normę Euro. Stawka podstawowa wynosi 1 złotych za 1 ccm pojemności silnika. Jednak im auto starsze, tym stawka wyższa. Auta wyprodukowane przed 1991 r. obłożone będą stawką 4 zł za centymetr pojemności silnika (np. golf 1.6 z 1990 - akcyza wyniesie 6400 zł), auta z lat 1992-1995 - 3 złote za centymetr pojemności, auta z lat 1996-1999 - 2 złote za centymetr. Auta nowe - 1 zł za centymetr. (p.p) W Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego czeka na rozpatrzenie skarga mieszkańca Wielkopolski na pobieranie przez Polskę podatku akcyzowego od importowanych samochodów. Skarżący podnosi, że jego zdaniem polski budżet bezprawnie pobiera akcyzę od używanych aut z Zachodu. Według niego, jest to niezgodne z traktatem Unii Europejskiej, narusza bowiem zawarty w nim zakaz dyskryminacji podatkowej. Werdykt w tej sprawie jeszcze nie zapadł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama