Reklama
Finansowe drugie dno przeprowadzki
Radni chcą prawdy - dlaczego zostanie przeniesiona stacja pogotowia ratunkowego.
- 14.02.2005 21:35
Radni z Kraśnika wystąpią z oficjalnym pismem do dyrektora Wojewódzkiej Stacji Transportu Sanitarnego w Lublinie Zdzisława Kuleszy, bo chcą poznać plany przeniesienia stacji pogotowia ratunkowego w Kraśniku. Chodzi o opisywany przez nas pomysł ulokowania pogotowia w przyfabrycznej przychodni, lub przy kraśnickim szpitalu. Problem przeprowadzki pogotowia podniosła na ostatniej sesji jedna z radnych. - Jeżeli centrala pogotowia szuka oszczędności, to dlaczego robi to kosztem Kraśnika. Gdy pogotowie przeniesie się do budynku przychodni fabryki, to ta podpisze z nim umowę na świadczenie usług przewozowych i nocnej opieki. A wtedy nasz ZOZ straci około 70 tys. złotych miesięcznie. Pieniądze zaś pójdą do centrali pogotowia w Lublinie - uświadamiała radna Wioletta Kudła.
Dyrektor placówki nie chce na razie się wypowiadać, o ewentualnym przeniesieniu pogotowia. Nie zaprzecza jednak że są na ten temat prowadzone rozmowy. - Jeżeli coś robimy to tak, aby pacjentom było lepiej. Ostateczna decyzja będzie konsultowana z samorządem, organem założycielskim, kraśnickim ZOZ-em, z pracownikami - wyjaśnia Zdzisław Kulesza.
- W pewnym stopniu finansujemy nasz ZOZ, jakieś dotacje na jego funkcjonowanie dajemy, więc nie możemy przejść obok tego obojętnie -podkreśla radna Danuta Madej, członek rady społecznej SP ZOZ w Kraśniku.
- Po otrzymaniu odpowiedzi z Lublina, podejmiemy wspólnie jakieś stanowisko w tej sprawie - zaproponował Ireneusz Ofczarski, przewodniczący Rady Miejskiej w Kraśniku.
Reklama













Komentarze