Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na szczęście nic poważnego

Bramkarka SPR Lublin Magdalena Chemicz jest już po badaniach, które miały wyjaśnić kłopoty zdrowotne, których zawodniczka nabawiła się w meczu przeciwko EB Start. W ostatniej kolejce, w 19 min spotkania w Elblągu, Chemicz zderzyła się ze słupkiem bramki i nie powróciła już na plac gry. – Dokładnej diagnozy nie poznałam, ale na szczęście wiem, że nie jest tak źle, jak to początkowo wyglądało. Mam naciągnięty mięsień odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Nie obejdzie się bez zastrzyków i przerwy w treningach. Jestem jednak pełna optymizmu – powiedziała zawodniczka SPR Lublin, która mimo wszystko nie wyklucza powrotu na parkiet w najbliższej kolejce. A w sobotę lublinianki staną w szranki z Politechniką Koszalin.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama