Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dom dla artystów

„Willa pod wiewiórką”, duża działka, pamiątki po Marii i Jerzym Kuncewiczach – to wszystko stało się własnością województwa, czyli nas wszystkich. Muzeum Nadwiślańskie zapłaciło 950 tys. zł. Wczoraj pieniądze wpłynęły na konto Witolda Kuncewicza, spadkobiercy pisarki.
– Gdyby nie Kuncewiczowie, Kazimierz nie byłby takim miejscem, jakim jest dzisiaj – mówił z rozrzewnieniem Edward Balaweider, dyrektor Fundacji im. Kuncewiczów, który przez lata opiekował się ich willą. – Ale gdyby nie Kazimierz, nie byłoby tego miejsca – odpowiadał Witold Kuncewicz. Kuncewiczówka leży wśród wąwozów. Żeby tam dojść, trzeba przygotować się na długi spacer w górę. Z okien rozciąga się przepiękny widok. W takim klimacie pracują, tworzą, spotykają się lubelscy artyści. – Nie możemy żyć bez Kuncewiczówki – twierdzą zgodnie. W środę Balaweider zapowiedział rozwiązanie fundacji. Teraz salonem literackim zaopiekuje się muzeum. – Będziemy się starać, żeby „willa pod wiewiórką” była dokładnie taka, jak chciała Maria Kuncewiczowa – mówił Tadeusz Rozłowski, dyrektor muzeum. Maria pragnęła, by po jej śmierci dom stał się przystanią dla artystów. By utworzono tu właśnie muzeum. – Nie chciała martwego muzeum z kapciami, biletami wstępu i szatnią – tłumaczy jeden z wolontariuszy pracujących w Kuncewiczówce. – Chciała otwartego domu, który jest przyjazny wszystkim. Chciała stworzyć ośrodek pracy twórczej, salon literacki. Miejsce, gdzie spotkają się twórcy Wschodu i Zachodu. „Chcemy, żeby dom okaz kamienno-drewnianej architektury kazimierskiej, napełniony przedmiotami znaczącymi ślad długich wędrówek ciała i ducha, służył ludziom po naszym stąd zniknięciu, jako dokument pewnej epoki, pewnego stylu życia” – mówiła pisarka. Życzenie Marii Kuncewiczowej najprawdopodobniej spełni się. – Nie będzie sznurów odgradzających od eksponatów – obiecał , Rozłowski. Teraz Muzeum Nadwiślańskie czeka wiele pracy. Żeby wyremontować dom Kuncewiczów potrzeba pół miliona złotych. Ale najprawdopodobniej już w maju odbędzie się tam wieczór poetycki izraelskiego pisarza Amosa Oza. Dyrektor muzeum obiecuje, że willa nie będzie stała pusta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama