Mecze o wszystko
12 marca rozpocznie się ostatni etap rywalizacji w ekstraklasie koszykarek, który wyłoni jednego spadkowicza. Do walki o ligowy byt przystąpią chełmski Meblotap AZS i Ostrovia Ostrów Wlkp. Obydwie drużyny pieczołowicie przygotowują się do najbliższych konfrontacji.
- 23.02.2005 22:20
– Trenujemy dwa razy dziennie i mam nadzieję, że do spotkań z Ostrovią nic nie zakłóci naszych zajęć – mówi Sławomir Depta, drugi trener Meblotapu AZS. – Chcielibyśmy rozegrać jakieś mecze kontrolne. Problem polega na tym, że w pobliżu nie ma wartościowego sparingpartnera, a dalszy wyjazd oznacza dodatkowe koszty. Może jednak uda nam się rozwiązać ten problem.
Przed zakończeniem zasadniczego sezonu ekipę Meblotapu opuściła Amerykanka Shaquila Williams, która przymierza się do gry w lidze WNBA. Przed wyjazdem z Polski zainkasowała większą część wynagrodzenia. Niestety, Williams nie bardzo odpowiadało otrzymywanie wypłaty w ratach. – Powrót Williams na najważniejsze mecze jest możliwy, ale o tym przekonamy się dopiero na kilka dni przed rozpoczęciem ostatniej fazy rozrywek – dodał Sławomir Depta. – Jeżeli Shaquila będzie miała wolny termin i nasze spotkania nie będą kolidowały z jej nowymi planami, wówczas zasili naszą szczupłą kadrę.
Ostrovia już zaplanowała dwa mecze kontrolne. 5 i 6 marca zmierzy się z Cukierkami Brzeg (pierwszy mecz na wyjeździe, drugi we własnej hali). – Wprawdzie mamy jeden punkt przewagi nad Meblotapem, ale wiemy, że walka z tym zespołem będzie niezwykle trudna – mówi Sławomir Kowalczuk, wiceprezes Ostrovii. – Do rywalizacji musimy być maksymalnie przygotowani. Spadek z ekstraklasy będzie końcem żeńskiej koszykówki w Ostrowie. Może na mecze rewanżowe do zespołu zdąży powrócić nasza skrzydłowa Karolina Kaczmarek. W czwartek ma mieć zdjęty gips z kontuzjowanej nogi.
W sezonie zasadniczym ostrowianki dwukrotnie pokonały Meblotap – najpierw we własnej hali 69:67, a w rewanżu w Chełmie 73:68. W obu spotkaniach najskuteczniejszymi zawodniczkami Ostrovii były Ilona Mądra (19 i 21 pkt) oraz Karolina Żurkowska (15 i 19). W drugim meczu 22 pkt dodała Kaczmarek. W chełmskiej ekipie najwięcej punktów zdobyła Natalia Marczanka (16 i 22). Obok niej w pierwszym meczu wyróżniła się Anna Szyćko (21), która w Meblotapie występowała tylko do końca grudnia. W drugiej konfrontacji 14 pkt rzuciła... Williams. Meblotap przegrał także podkoszową walkę, szczególnie w drugim meczu, kiedy Ostrovia zebrała aż 34 piłki, a chełmianki miały na koncie tylko 18 zbiórek.
– Trudno mi wytłumaczyć słabszą grę z Ostrovią – stwierdziła Agnieszka Pazur, koszykarka Meblotapu AZS. – Na pewno nie jesteśmy gorszym zespołem. Świadczą o tym wyniki innych meczów. Ostrovia wysoko przegrywała z silniejszymi drużynami, z którymi my potrafiłyśmy toczyć wyrównaną walkę. Być może nie wytrzymałyśmy presji wyniku. Teraz nie może się to powtórzyć. Musimy być bardziej agresywne, zwłaszcza w podkoszowej strefie. Ostatnio dałyśmy rywalkom zbyt dużo swobody.
Reklama













Komentarze