Trzy zarzuty usłyszał w poniedziałek od prokuratora 46-letni Mirosław P. W sobotę pijany kierowca śmiertelnie potrącił dwie nastolatki w powiecie łukowskim.
eb
28.04.2014 15:30
Mężczyzna odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Obciąża go również jazda w stanie nietrzeźwości bez prawa jazdy, które decyzją sądu stracił na trzy lata w 2013 r. Wtedy również zgubiła go jazda po pijanemu.
- W trakcie przesłuchania podejrzany Mirosław P. nie przyznał się do winy, odmówił też składania wyjaśnień - mówi Beata Syk-Jankowska rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Lublinie.
W poniedziałek prokurator Rejonowy w Łukowie złożył wniosek do miejscowego Sądu Rejonowego o 3 miesiące tymczasowego aresztu dla Mirosława P. Decyzja ma zapaść we wtorek. Mężczyźnie grozi 12 lat pozbawienia wolności.
Z kolei, 39-letni Sylwester S., pasażer usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy 12-letniej Karolinie i 13-letniej Dianie, ofiarom wypadku. Grozi mu do 3 lat więzienia. - Mężczyzna nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Stwierdził, że był pasażerem samochodu marki Seat Cordoba i nie powiadomił właściwych służb o wypadku, bo nie miał telefonu - zaznacza Syk-Jankowska. - Mężczyzna wyjaśnił też, że opuścił miejsce zdarzenia gdyż byli tam już inni ludzie - dodaje rzecznik prokuratury.
Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 21 na drodze lokalnej pomiędzy miejscowościami Zastawie i Lipniak w powiecie łukowskim. 12-letnia Karolina i 13-letnia Diana zginęły po potrąceniu przez samochód, którego kierowca i pasażer byli pijani. Razem z dziewczynkami był jeszcze 13-letni chłopak, ale jemu nic się nie stało.
Mężczyźni mieli wracać ze sklepu monopolowego. 39-latka zatrzymano zaraz po wypadku. Był w swoim domu. Miał 3,2 promila alkoholu w organizmie. Natomiast kierowcy Mirosława P. do godz. 4 nad ranem szukało ponad 100 policjantów i strażaków. Wpadł w zasadzkę, gdy próbował wrócić do domu. Miał wtedy ponad promil alkoholu we krwi.
Komentarze