Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do kadry raczej nie wrócę

Piłkarki ręczne SPR Lublin małymi krokami zmierzają po dziesiąty tytuł mistrzyń Polski, natomiast Sabina Włodek pewnie podąża po koronę króla strzelców ekstraklasy. Kapitan zespołu, w ostatnim meczu przeciwko Piotrcovii, rzuciła 15 bramek, walnie przyczyniając się do zwycięstwa lubelskiej siódemki. Włodek tym samym umocniła się na fotelu lidera najskuteczniejszych piłkarek ekstraklasy.
• W Piotrkowie Trybunalskim rzuciła pani blisko połowę bramek zdobytych przez SPR. - I jest to najprawdopodobniej mój rekord. W sumie nie przywiązuję do tego wielkiej wagi. Najważniejsze, że udało nam się wygrać. Oczywiście cieszę się z tej skuteczności, zwłaszcza że w sobotę była prawie stuprocentowa. • Czy udana pogoń za EB Startem Elbląg wpływa na was mobilizująco? - Oznacza to, że szybko wyciągnęliśmy wnioski. Inna sprawa, że Start ułatwił nam zadanie przegrywając dwa kolejne mecze. Osobiście nie wierzyłam w to, że nie poradzą sobie z Łącznościowcem Szczecin. Nie mamy więc innego wyjścia, jak tylko wykorzystać powstałą sytuację. • SPR jest \"w gazie”. Nie obawia się jednak pani, że przerwa spowodowana zgrupowaniem kadry może wpłynąć negatywnie na formę w kolejnych meczach? - Absolutnie nie. Wie-my jak trudne czekają nas spotkania i myślę, że przygotujemy się do nich odpowiednio. Musimy się tylko zastanowić, dlaczego w meczach zdarzają nam się kilkuminutowe przestoje. Zdecydowanie lepiej gramy w drugiej połowie... • Kadra trenuje, ale już bez Sabiny Włodek. - Decyzja o rezygnacji nie była prosta, ale jest już raczej nieodwołalna. Rozmawiałam ostatnio z trenerem kadry Zygfrydem Kuchtą i uzgodniliśmy, że w reprezentacji przyszła pora na młodzież. W moim przypadku występy w kadrze wiążą się z dodatkowymi trzema tygodniami treningów. Oczywiście wszyscy mnie nagabują, abym zmieniła decyzję. Ale ja chcę się bardziej poświęcić rodzinie. • Nie żal tej decyzji, kiedy forma jest bardzo wysoka? - Trochę żal. W pewnym momencie należałoby i tak podjąć taką decyzję. Nie da się przecież wszystkiego pogodzić. • SPR zaczyna ponownie dyktować warunki w lidze, jednak w reprezentacji grają zaledwie dwie zawodniczki z Lublina. Nie tak dawno było inaczej... - Niedługo będzie nas więcej. Myślę, że kwestią czasu jest powrót do reprezentacji Małgorzaty Majerek, która odzyskuje wielką formę. • W przyszłym tygodniu zagracie z Vitaralem, a później w play-off najprawdopodobniej ze Zgodą. - I z konfrontacji z tymi drużynami powinnyśmy wyjść obronną ręką. Vitaral nam \"leży”, jednak wygrać z nimi na pewno nie będzie łatwo. Co do zespołu z Rudy Śląskiej, to jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że gdyby nam się noga powinęła w ich hali, decydujące mecze zagramy na własnym parkiecie. Jestem dobrej myśli...

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama