Do kadry raczej nie wrócę
Piłkarki ręczne SPR Lublin małymi krokami zmierzają po dziesiąty tytuł mistrzyń Polski, natomiast Sabina Włodek pewnie podąża po koronę króla strzelców ekstraklasy. Kapitan zespołu, w ostatnim meczu przeciwko Piotrcovii, rzuciła 15 bramek, walnie przyczyniając się do zwycięstwa lubelskiej siódemki. Włodek tym samym umocniła się na fotelu lidera najskuteczniejszych piłkarek ekstraklasy.
- 02.03.2005 22:18
• W Piotrkowie Trybunalskim rzuciła pani blisko połowę bramek zdobytych przez SPR.
- I jest to najprawdopodobniej mój rekord. W sumie nie przywiązuję do tego wielkiej wagi. Najważniejsze, że udało nam się wygrać. Oczywiście cieszę się z tej skuteczności, zwłaszcza że w sobotę była prawie stuprocentowa.
• Czy udana pogoń za EB Startem Elbląg wpływa na was mobilizująco?
- Oznacza to, że szybko wyciągnęliśmy wnioski. Inna sprawa, że Start ułatwił nam zadanie przegrywając dwa kolejne mecze. Osobiście nie wierzyłam w to, że nie poradzą sobie z Łącznościowcem Szczecin. Nie mamy więc innego wyjścia, jak tylko wykorzystać powstałą sytuację.
• SPR jest \"w gazie”. Nie obawia się jednak pani, że przerwa spowodowana zgrupowaniem kadry może wpłynąć negatywnie na formę w kolejnych meczach?
- Absolutnie nie. Wie-my jak trudne czekają nas spotkania i myślę, że przygotujemy się do nich odpowiednio. Musimy się tylko zastanowić, dlaczego w meczach zdarzają nam się kilkuminutowe przestoje. Zdecydowanie lepiej gramy w drugiej połowie...
• Kadra trenuje, ale już bez Sabiny Włodek.
- Decyzja o rezygnacji nie była prosta, ale jest już raczej nieodwołalna. Rozmawiałam ostatnio z trenerem kadry Zygfrydem Kuchtą i uzgodniliśmy, że w reprezentacji przyszła pora na młodzież. W moim przypadku występy w kadrze wiążą się z dodatkowymi trzema tygodniami treningów. Oczywiście wszyscy mnie nagabują, abym zmieniła decyzję. Ale ja chcę się bardziej poświęcić rodzinie.
• Nie żal tej decyzji, kiedy forma jest bardzo wysoka?
- Trochę żal. W pewnym momencie należałoby i tak podjąć taką decyzję. Nie da się przecież wszystkiego pogodzić.
• SPR zaczyna ponownie dyktować warunki w lidze, jednak w reprezentacji grają zaledwie dwie zawodniczki z Lublina. Nie tak dawno było inaczej...
- Niedługo będzie nas więcej. Myślę, że kwestią czasu jest powrót do reprezentacji Małgorzaty Majerek, która odzyskuje wielką formę.
• W przyszłym tygodniu zagracie z Vitaralem, a później w play-off najprawdopodobniej
ze Zgodą.
- I z konfrontacji z tymi drużynami powinnyśmy wyjść obronną ręką. Vitaral nam \"leży”, jednak wygrać z nimi na pewno nie będzie łatwo. Co do zespołu z Rudy Śląskiej, to jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że gdyby nam się noga powinęła w ich hali, decydujące mecze zagramy na własnym parkiecie. Jestem dobrej myśli...
Reklama













Komentarze