Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Piłklarska extraklasa

Piłkarska wiosna (choć widok za oknem mówi co innego) rozpoczęta. Do inauguracji doszło na stadionie Legii, gdzie w Pucharze Polski warszawianie gościli Górnika Zabrze. Podopieczni Jacka Zielińskiego wygrali tylko 1:0 i sprawa awansu do dalszej fazy pozostaje otwarta. W stolicy walczono w rozgrywkach pucharowych, a inni pierwszoligowcy szlifowali formę w meczach kontrolnych. Górnika Łęczna najbardziej interesowała oczywiście krakowska Wisła, która w samej końcówce, po golach Tomaszów: Frankowskiego (87 min) i Kłosa (90 min) pokonała 2:0 Pogoń Szczecin. Wygrana mogła być wyższa, bo rzutu karnego nie wykorzystał Nikola Mijailović. \"Biała Gwiazda” wystąpiła w składzie: Majdan (53 Wróbel) - Baszczyński (46 Błaszczykowski), Kłos, Głowacki, Stolarczyk (57 Zieńczuk) - Vidliczka (80 Kuzera), Sobolewski, Cantoro, Mijailović - Żurawski (67 Brożek), Frankowski. Po sparingu Werner Liczka powiedział: Jestem bardziej zadowolony niż z poprzedniego meczu z Ziliną. Brakuje nam jeszcze umiejętności sprawnego konstruowania akcji po przejęciu piłki oraz trochę świeżości. Nie jesteśmy ciągle w optymalnej formie. W PP zwycięskiego gola dla Legii zdobył Bartosz Karwan. Najpierw Marek Saganowski zagrał do Piotra Włodarczyka, który dośrodkował na pole karne zabrzan. Po strzale głową Karwana piłka wylądował w górnym rógu bramki. Gospodarze mieli przewagę, ale w ostatniej minucie powinien być remis, bo po błędzie środkowych obrońców, Michał Chałbiński zmarnował wymarzoną sytuację. Obserwatorem tego spotkania był prezes LZPN Marian Rapa, który powiedział: Na śliskiej i miękkiej nawierzchni Legia lepiej prezentowała się w ofensywie. Mimo wszystko dobre wrażenie pozostawił Górnik. W roli trenera śląskiej drużyny zadebiutował Marek Wleciałowski: Legia była faworytem, ale my zagraliśmy zupełnie przyzwoicie. Jestem zadowolony z postawy zespołu i zaangażowania zawodników. Sprawa awansu wciąż jest otwarta. A warszawski szkoleniowiec Jacek Zieliński dodał: 1:0 to dobry wynik, choć żałuję, że nie udało nam się wykorzystać innych sytuacji do zdobycia gola. Cieszę się, że nie straciliśmy bramki, w czym największa zasługa Artura Boruca. Jego znakomita interwencja w 92 minucie uratowała nam zwycięstwo. (ogor) Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0 (1:0) Bramka: Bartosz Karwan (23). Legia: Boruc - Sokołowski II, Szala, Magiera, Kiełbowicz - Karwan, Surma, Vuković (64 Rosłoń), Smoliński - Saganowski (86 Sokołowski I), Włodarczyk (64 Zjawiński). Górnik: Lech - Felipe, Hernani, Karwan, Wierzbicki - Heidemann (66 Drąg), Bukalski, Liczka, Ulisses (81 Siedlarz) - Chałbiński, Aleksander. Pierwsze mecze PP: Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0 (1:0), pozostałe przełożone na 16 marca: Koszarawa Żywiec - Korona Kielce, Zagłębie Lubin - KSZO Ostrowiec, GKS Bełchatów - Wisła Płock, Odra Wodzisław - Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Lech Poznań - Amica Wronki, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin, Polonia Warszawa - Wisła Kraków. Wiem, co jest na naszym boisku i nie sądzę, aby na innych mogło być inaczej - mówi Marek Kostrzewa, drugi trener Górnika. - Po śniegiem jest lód, a na lodzie grać się nie da. Moim zdaniem, jedyną rozsądną decyzją może być przełożenie pierwszej kolejki rundy rewanżowej. Po co ryzykować? W jednej chwili można przecież zniweczyć dwumiesięczną, ciężką pracę. Trudno spodziewać się, aby w krótkim czasie aura mogła ulec zmianie. Wielkich złudzeń nie pozostawiają prognozy pogody, według których opady śniegu mają potrwać aż do czwartku. Z całej serii spotkań 1/16 finału Pucharu Polski rozegrano tylko jedno, w Warszawie. Ale wyłącznie dlatego, że przy Łazienkowskiej znajduje się podgrzewana płyta. W kraju grać można jeszcze w Grodzisku Wielkopolskim i Krakowie. Tyle że Wisła na początek powinna przyjechać do Łęcznej. Dlatego w 14. kolejce najprawdopodobniej odbędą się dwa mecze: Legia - Pogoń i Groclin - Polonia. Tak nakazuje rozsądek. Jednak jeszcze w ubiegłym tygodniu w Departamencie Rozgrywek PZPN usłyszeliśmy, że nie ma wolnych terminów i mecze zostaną rozegrane choćby na łyżwach. - Trudno mi to komentować - stwierdza wiceprezes Górnika Bronisław Kołodziejczyk. Na razie, przynajmniej do wtorku, będziemy czekali na rozwój wydarzeń. Jeśli pogoda nie ulegnie zmianie, wtedy podejmiemy odpowiednie działania. Trudno grać w warunkach panujących obecnie, chyba w całej Polsce. Mecz byłby wątpliwej jakości, mało atrakcyjny dla kibiców, a przy tym narażający zdrowie piłkarzy. Czy PZPN zdecyduje się na przekładanie meczów? - Byłem w Warszawie na PP i odniosłem wrażenie, że w tej chwili wszystko idzie w tym kierunku, aby grać - informuje prezes LZPN Marian Rapa. - Ale wiem też, że będą konsultacje w klubami i nawet w poniedziałek ma się zebrać w tej sprawie Departament Rozgrywek. (ogor) Karnety na wiosenne mecze Górnika już można kupować w siedzibie klubu (pokój nr 5), w Łęcznej przy al. Jana Pawła II. Natomiast bilety na poszczególne mecze będą w przedsprzedaży na dwa dni przed każdym ze spotkań. Karnety na wszystkie siedem spotkań ekstraklasy w Łęcznej - na trybuny \"A” i \"C” (obydwie kryte): w rzędach od 1 do 3 - 130 zł, w rzędach od czwartego w górę - 150 zł; na trybunę \"B” (za bramką, we wszystkich rzędach) - 90 zł. Karnety na pięć końcowych spotkań od meczu z GKS Katowice do Zagłębia Lubin - na trybuny \"A” i \"C”: w rzędach od 1 do 3 - 90 zł, od 4 w górę - 100 zł, na trybunę \"B” - 60 zł. Na trzy ostatnie spotkania (z Pogonią Szczecin, Amiką Wronki i Zagłębiem Lubin) - na trybuny \"A” i \"C”: w rzędach 1-3 - 50 zł, od 4 w górę - 60 zł Obowiązujące ceny pojedynczych biletów na poszczególne mecze - na trybuny \"A” i \"C”: normalny - 30 zł, ulgowy - 20 zł, na trybunę \"B”: normalny - 18 zł, ulgowy - 12 zł. Bilety ulgowe przysługują: młodzieży szkolnej, studentom, rencistom, emerytom oraz członkom wspierającym klubu i wszystkim kobietom. Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok 1:3 Bramki: Adam Cichon (21) - Piotr Matys (17), Dariusz Łatka (72 karny), Tomasz Pawlak (90). Polonia Warszawa: Kieszek (46 Banaszyński) - Jarczyk, Duda, Stokowiec, Jakosz - Głowacki, Dźwigała, Gołoś (46 Mazurkiewicz), Cichon (55 Kęska) - Dorosz (55 Kosmalski), Imeh (55 Olszar). GKS Katowice - Grunwald Ruda Śląska 5:3 Bramki: Dawid Plizga (10), Radosław Chołuj (13 samobójcza), Krzysztof Markowski (23 karny), Mateusz Kapitan (70), Grzegorz Kmiecik (75) - Adam Duda (49 karny), Szymon Łuszczek (61), Jarosław Zajdel (90). Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Lech Poznań 1:2 Bramki: Adrian Sikora (64) - Damian Nawrocik (69), Zbigniew Zakrzewski (70). Dyskobolia: Liberda (35 Przyrowski, 65 Brzostowski) - Mynar, Sninsky, Pawlak (70 Cilinsek), Vranjes - Piechniak (65 Nowacki), Kozioł (46 Kaczmarczyk), Goliński, Zając (46 Radzewicz) - Sikora, Ślusarski (75 Dudziński). Lech Poznań: Piątek (46 Kotorowski) - Kuś, Mowlik (46 Telichowski), Wójcik, Lasocki (46 Topolski) - Świerczewski, Bugała (46 Zakrzewski), Scherfchen, Sasin (46 Wachowicz) - Nawrocik (74 Paulewicz), Reiss (60 Jakubowski). Amica Wronki - Korona Kielce 0:3 Bramki: Arkadiusz Bilski (18), Grzegorz Piechna (62), (73 samobójcza). Odra Wodzisław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:3 Bramki: Marek Kubisz (43), Jacek Ziarkowski (79) - Grzegorz Pater (25 karny), Marek Kubisz (85 samobójcza), Francois Endene-Elokan (89). Wisła Płock - Amica Wronki 2:3 Bramki: Wahan Geworgian (35), Arkadiusz Klimek (55) - Zbigniew Grzybowski (60, 80), Jacek Dembiński (73). Bartosz Jurkowski (na zdjęciu u góry) i Anto Petrović w tym tygodniu będą mogli znowu uczestniczyć w treningach. Już dziś do zespołu powinien dołączyć Chorwat. Natomiast Bartek zrobi to w środę lub czwartek. Anto Petrović jest już piłkarzem Górnika, potwierdzonym oficjalnie do rozgrywek. W czwartek dotarł wreszcie jego certyfikat. Radość Chorwata zmąciła jednak choroba. – Anto przeziębił się i przez weekend musiał leżeć w łóżku – tłumaczy trener Marek Kostrzewa. – Dostał leki i od początku tygodnia powinien już trenować. Oczywiście będziemy ćwiczyli tylko w hali. Nieco później wróci natomiast drugi w defensorów – Bartosz Jurkowski. – Najpierw byłem na badaniu USG w Warszawie – mówi zawodnik. – Cały czas czułem ból i trenowałem z zaciśniętymi zębami. Jednak w okresie przygotowawczym nie było czasu na odpoczynek. W końcu udało się zdiagnozować dolegliwość. Okazało się, że w wyniku zmęczenia mięśnia piszczelowego prawej nogi, doszło do zapalenia. Konieczny był odpoczynek. W piątek pojechałem do Łodzi, gdzie dostałem zastrzyk i dalsze zalecenie wstrzymania się z zajęciami. Jednak już teraz będę mógł rozpocząć indywidualne treningi, a od środy lub czwartku dołączę do kolegów. Choć na początku pewnie nie na maksymalnych obrotach. Głęboko wierzę w to, że do inauguracji wszystko będzie już w porządku i wyjdę na boisko. Nie ukrywam, że wolałbym, żeby mecz z Wisłą Kraków został przesunięty na inny termin. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama