Reklama
W kolejnym meczu sparingowym piłkarze, broniącej się przed spadkiem z IV ligi Chełmianki, zremisowali 1:1 z Motorem Lublin. Remis dla podopiecznych Wojciecha Stopy uratował trzy minuty przed końcem spotkania 20-letni Rafał Dumin.
Pierwotnie piłkarze Chełmianki mieli grać z Piaskovią, ale po propozycji z Lublina postanowili zmienić plany. Na trybunach zasiadło około 300 widzów, w tym duża grupa lubelskich sympatyków. Wiadomo że kibice obu zespołów żyją z sobą w wielkiej zgodzie.
Chełmianka od początku została zaskoczona agresywną grą Motoru. Już w 7 min bramkarz Łukasz Studziński sprokurował rzut karny, łapiąc za nogi Pawła Zajączkowskiego. Egzekutorem jedenastki był sam poszkodowany, ale nie trafił w bramkę. W pierwszej połowie zdecydowana przewagę mieli motorowcy. Mimo niekorzystnych warunków grali szybką piłkę, przeprowadzali dużo akcji skrzydłami. Chełmianka grała nieco bojaźliwie stąd nie stworzyła żadnej klarownej sytuacji do zdobycia gola. - Mieliśmy szczęście, bo Motor był zespołem lepszym - ocenił I połowę Wojciech Stopa, trener Chełmianki.
W drugiej części gra nieco się wyrównała. Najdogodniejszą sytuację dla gospodarzy zaprzepaścił w 60 min Bogdan Mazurek, który znalazł się sam na sam z Jakubem Studzińskim. W 83 min zapanowała radość wśród lubelskich kibiców po tym jak Jakub Ławecki huknął z woleja. Motor nie cieszył się długo prowadzeniem. Trzy minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego wyrównującą bramkę zdobył Rafał Dumin. Andrzej Krawiec dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, bramkarz Motoru wypuścił piłkę z rąk, zaś z bliska skierował ją do siatki wprowadzony na boisko w 70 min Dumin.
W zespole trenera Stopy zabrakło kontuzjowanych Adama Mazurka i Tomasza Sąsiadka oraz Szymona Bisko. W piątek chełmski zespół opuścił też Krzysztof Klempka, który nie mógł dojść do porozumienia z działaczami i postanowił wrócić do Orionu Niedrzwica.
(wam)
Chełmianka - Motor 1:1 (0:0)
Bramki: Dumin (87) - Ławecki (83).
Chełmianka: Ł. Studziński (60 Szlichtyng), Kodeniec (46 Kogut), Grzywna, Kalinowski (60 K. Wójcik), Misiura (60 Świadysz), D. Wieczorek (60 Brzozowiec), Gwardiak (46 Łobaczuk), Ruszkiewicz, Słomka (46 Krawiec), Tatysiak (60 Turewicz), B. Mazurek (70 Dumin).
Motor: Dudkiewicz (46 J. Studziński), Maciejewski (46 Kubiak), Chmura (46 Prażmo), Jaroszyński, Żmuda, Syroka (65 Ławecki - zmiana powrotna), Ławecki (46 Maziarz), Golisz (73 Chmura), Zajączkowski, Prędota (65 Szymanek - zmiana powrotna), Szymanek (46 Popławski).
Piłkarze Lublinianki i pracownicy klubu domagają się wypłaty zaległych pieniędzy. Jeżeli w najbliższym czasie to nie nastąpi, zespół może nie przystąpić do gry w IV lidze. Niedawno podobny scenariusz przerabiano w zamojskim Hetmanie. Czy klub z Leszczyńskiego wyjdzie na prostą?
W sobotę Lublinianka miała grać sparing z rezerwami Górnika Łęczna. Spotkanie nie doszło do skutku z powodu strajku piłkarzy z Wieniawy. O zaistniałej sytuacji powiadomieni zostali rywale lublinian. Zapomniano jednak poinformować sędziów. W Tomaszowicach, gdzie miał się odbyć ten mecz, pojawiła się trójka eksportowych arbitrów z Lublina Tomasz Mikulski, Piotr Sadczuk i Andrzej Kuśmierczyk, którzy nie kryli zdenerwowania z powodu całej sytuacji.
Do redakcji Dziennika dotarło oświadczenie zawodników klubu, w którym czytamy: „Powodem podjęcia tak drastycznej decyzji jest stale pogłębiające się zadłużenie Sportowej Spółki Akcyjnej Lublinianka wobec wszystkich pracowników i zawodników klubu. Zaległości w stosunku
do I zespołu dotyczą stypendiów za okres ostatnich pięciu miesięcy, jak również wypłaty premii meczowych za cały rok 2004. Pomimo tak dużych zaległości poważnie traktowaliśmy swoje obowiązki, wynikające z podpisanych z klubem umów stypendialnych – braliśmy udział we wszystkich zajęciach szkoleniowych, zgrupowaniach, meczach mistrzowskich i kontrolnych (...). Pomimo wielokrotnych prób nawiązania kontaktu z prokurentami spółki i składanych przez nich deklaracji bez pokrycia sytuacja ekonomiczna w klubie jest coraz gorsza. Czarę goryczy przechyliło niedotrzymanie przez pana Szareckiego obietnicy dotyczącej wypłaty części zaległości do końca lutego 2005 r.
W związku z powyższym z całą mocą oświadczamy, iż wszystkie grupy szkoleniowe nie wznowią zajęć do chwili uregulowania przez Lublinianka SSA wszelkich zaległości, oraz przedstawienia przez spółkę programu dalszego funkcjonowania klubu (...)”.
Trener Waldemar Wiater oraz dyrektor Lublinianki Waldemar Wójcik odmawiają komentarza całej sprawy. (wam)
Mariusz Szarecki - prokurent Lublinianka SSA
- Jestem rozczarowany postawą piłkarzy. Program naprawczy jest wdrażany. W maju powinniśmy wyjść na prostą. Wszystko zależy od tego, czy sprawy inwestycji na Wieniawie ruszą z miejsca. Od trzech lat Norwegowie przekazują do klubu ponad pół miliona zł rocznie. Wywiązują się ze wszystkich zobowiązań. Powód obecnych zaległości jest prozaiczny. Problemy techniczne spowodowały, iż transfer pieniędzy z Norwegii nie dotarł na konto Lublinianki, tylko został cofnięty. W tym tygodniu pieniądze powinny jednak wpłynąć na konto klubu. •
Walcząca o awans do III ligi Tomasovia Tomaszów Lubelski miała okazję zweryfikowania swoich umiejętności, z występującą w tej klasie Stalą Rzeszów. Na boisku gości podopieczni trenera Tomasza Orłowskiego zaprezentowali się korzystnie i po dobrym meczu zremisowali 2:2. Prowadzenie dla Tomasovii uzyskał w 12 minucie Janusz Świderek, który po podaniu Łukasza Baryczy, znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem gospodarzy. Sześć minut później przyjezdni wyrównali, a już w doliczonym czasie pierwszej połowy, Piotra Waśkiewicza strzałem głową pokonał Daniel Popiela. – Bramki straciliśmy po indywidualnych błędach. Mimo wszystko z meczu jestem zadowolony, bo na tle Stali zagraliśmy poprawnie. Szkoda tylko że warunki do gry były trudne – podsumował występ swoich podopiecznych trener Orłowski. Tomasovia z Rzeszowa wywiozła remis, dzięki bramce zdobytej w 82 minucie przez Pawła Zatorskiego, którego w polu karnym idealnie obsłużył Jacek Paszkiewicz.
(map)
Stal Rzeszów – Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:2 (2:1)
Bramki: Zajdel (18), Popiela (45) – dla Stali, Świderek (12), D. Zatorski (82) – dla Tomasovii
Stal: Pomianek (45 Jankowski) – Dworski, D. Popiela, Rzucidło, Łuczyk
(45 Sierżęga), Kloc, Kędzior, Zajdel, Głodowski, Włoch, Asseh.
Tomasovia: Waśkiewicz – Korzeń (46 Korkosz), S. Anioł, Saramak, Włodarski, Droździel (65 Dubas),
G. Anioł (65 Gęśla), Barycza, Głuszko (65 Nowak), J. Świderek (46 Zatorski), Wapenski (46 Paszkiewicz).
• Lublinianka (juniorzy) – Ogniwo Wierzbica 3:0 (2:0)
Bramki: Staszków (8), (60), Pakuła (40).
Lublinianka: Bartoszak, Boguszewski, Sławek, Puzoń, Rejkiewicz, Majewski, Marek, Pakuła, Siodłowski, Staszków, Kędzierski oraz po przerwie Młynarski, Głąb, Turmiński.
Ogniwo: Maruszak, Mularczuk, Łopong, Kniaziuk, Roman, Mondorowicz, Pasicki, Stefański, Pilarski, Gryczaniuk, Stańczuk oraz po przerwie Wawryszuk i Panek.
– Juniorzy Motoru okazali się wymagającym przeciwnikiem dla mojego zespołu – ocenił Leszek Wójcik, trener POM Iskra. – To drużyna, która potrafi grać w piłkę, czego dowodem postawa w ubiegłym roku w rozgrywkach Pucharu Polski. Myślę, że ten zespół z powodzeniem dałby sobie radę grając w „okręgówce”.
Całe spotkanie było wyrównane. Gra toczyła się w środku pola. Pierwszy gol padł po stałym fragmencie gry. W 8 min dośrodkowanie z rzutu rożnego Roberta Tracza zamienił na bramkę Grzegorz Piwnicki. Młodzi motorowcy wyrównali tuż przed przerwą. Rzut karny
za zagranie ręką pewnie wykorzystał Kamil Stachyra.
Szkoleniowiec POM nie mógł skorzystać m.in. z młodzieżowców: Karola Orłowskiego, Piotra Korby i Sylwestra Piwnickiego. W Tomaszowicach, gdzie rozgrywano mecz, nie pojawił się też Marek Sulewski, którego zatrzymały obowiązki w pracy. Inny napastnik Mariusz Sawa wolał nie ryzykować gry przeciwko swoim podopiecznym i zajął się... sędziowaniem tego meczu. W drużynie z Piotrowic wiosną raczej nie zagra Andrzej Kołodziej, którego w najbliższym czasie czeka operacja łękątki. W dalszym ciągu niewyjaśniona jest też kwestia transferu Tomasza Wojciechowskiego. Obok publikujemy rozmowę z byłym piłkarzem Lewartu.
• POM Iskra Piotrowice – Motor Lublin (juniorzy) 1:1 (1:1)
Bramki: G. Piwnicki (8) – Stachyra (44) z karnego
POM Iskra: Radosław Tracz, Bodak, Wojciechowski, Golisz, Skrzypczyński, Robert Tracz (46 Górski), Josicz, Wałachowski, Raczkowski (40 Różycki), Szubartowski (46 Kukier).
Motor: Czaprański, Prażmo, Wargocki, Marzec, Stępniak, Cyranowski, Gładysiewicz, Suski, Prus, Świerszcz, Stachyra oraz po przerwie Górecki,
Koczołek, Bondarenko, Falisiewicz.
• Wisła Puławy – Broń Radom 3:3 (3:2)
Bramki dla Wisły: Sikora (15), (45), Rożek (19).
Wisła: Wilkołek. Grudzień, Mróz, Matras, Rożek, Bancerz, Abramczyk, Pietras, Kamiński, Kamola, Sikora oraz po przerwie Gral, Wisniorz, Jaskulski.
• Orlęta Łuków – Pogoń Siedlce 4:3 (2:2)
Bramki dla Orląt: Skrzymowski (20), (35), Pieńkus (58), Gaj (70).
Orlęta: Pawłowski, Kowalczyk, Szlaski, Izdebski (70 K. Ozygała), Leszkiewicz, Wryk, Nowicki, Pieńkus,
P. Ozygała, Skrzymowski (70 Biaduń), Gaj.
Trener Przemysław Tryboń był zadowolony z postawy swego zespołu. Orlęta wystąpiły bez trzech podstawowych zawodników: Tadeusza Kurka, Edmunda Koperwasa i Piotra Korycińskiego. – Cała trójka jest przemęczona obciążeniami treningowymi dlatego dałem im odpocząć – tłumaczy Tryboń. – Chciałem sprawdzić innych, bo w lidze też może się zdarzyć,
że piłkarze z podstawowego składu wypadną
z powodu kontuzji lub kartek.
Na boisku z powodu trudnych warunków często rządził przypadek. Już w 5 min łukowianie stracili bramkę. Zawodnicy Pogoni, czołowego klubu mazowieckiej
IV ligi, przeważali pod względem szybkościowym. W miarę upływu czasu Orlęta uporządkowały jednak grę, czego efektem były dwie bramki strzelone przez Krzysztofa Skrzymowskiego. Wymiana ciosów trwała też przez drugą część tego meczu. Kropkę nad i postawił w 70 min Artur Gaj.
Klub z Łukowa zakończył już kompletowanie kadry na najbliższą rundę. Wiosną w Orlętach zagrają: Edmund Koperwas, Marek Leszkiewicz i Włodzimierz Lisiewicz. Wszyscy przejdą z lokalnego rywala – Orląt Spomlek. W kolejnym sparingu łukowianie zagrają w sobotę z Podlasiem w Białej Podlaskiej.
• Żyrzyniak Żyrzyn – Legion/Koziołek Tomaszowice 3:6 (1:4)
Bramki dla Legionu: Kasperski (2), (38), Kosiewski (15), Grzegorczyk (20), Kidaj (55), Szram (85).
Legion/Koziołek: Kornet, Wójcik, Winiarski, Myszak, Donica, Kosiewski, Kidaj, Lipski, Kozłowski, Szram, Kasperski oraz po przerwie Tarkowski, Jaźwiński.
• Unia Bełżyce – Avia Świdnik 2:4 (0:0)
Bramki: Pietras (50), Dudek (55) – Galiński (60), Gutek (67), Okoniewski (74) z karnego, Pranagal (83).
Unia: Gajosiński, Zieliński, T. Kamiński, Sidor (70 Plewka), Dudek, Wężyk, Perduta, Ł. Ptaszyński (80 D. Pietras), Samolej, M. Pietras, P. Kamiński (60 Kufrejski).
Avia: Gieresz, Borowiec (46 Okoniewski), Machnikowski, Czępiński, Ładniak, D. Ptaszyński (46 Orzędowski), Gołąb, Misztal (46 Oskroba), Gutek, Pranagal, Szewc (46 Galiński).
• Hetman II Zamość – Granica Lubycza Królewska 2:2(0:0)
Bramki: Siergiejew (53), Szkamruk (61) – Borodziej (47) z karnego, (75).
Hetman II: Kiesana, Siek, K. Sawa, Sawic, Burak, Marczewski (46 Głąb), Kostrubała, Siergiejew, Grela (46 Sawicki), Gałka (70 Jakubczak), Poliwanow
(46 Szkamruk).
Granica: Fokin (46 Kyć), Turczanik (46 Adamek), Orzechowski, Andrzej Sawiak (46 Artur Sawiak), Nazarowicz, Baran, Leszczyński, Poleszak, Różycki
(46 Wróbel), Borodziej, Dyda.
Reklama













Komentarze