Szkoły przetrwania
Wyniki nowych próbnych matur są kiepskie. Wielu uczniów może nie poradzić sobie także z prawdziwym egzaminem. Sposobem ma przetrwanie roku przed ponowną próbą mogą być szkoły policealne. Zamojskie władze właśnie zabrały się za ich tworzenie.
- 06.03.2005 21:14
Powstaną przy zespołach szkół ponadgimnazjalnych i zatrudnią nauczycieli z tych właśnie szkół. Aby rozpocząć w nich naukę nie trzeba będzie mieć matury i prawdopodobnie także zdawać egzaminów wstępnych. Szkoły policealne powstaną zresztą w całym kraju (oficjalnie: w związku z wdrażaniem nowego systemu edukacji – red.). W praktyce mogą stać się przechowalniami dla maturzystów, którym nie wyszła nowa matura. – Trzy lata temu mieliśmy już studium policealne, ale je zlikwidowaliśmy, bo było tylko kilku chętnych. Jeżeli nie będzie pogromu na maturach, tym razem może być podobnie – przewiduje Marian Gontarz, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Zamościu.
Zdaniem ekspertów od rynku pracy, zamojskie szkoły policealne nie muszą być tylko przechowalniami. Ukończenie wielu spośród planowanych kierunków kształcenia daje bowiem realne szanse na zatrudnienie. – Na przykład instruktor bezpieczeństwa i higieny pracy. Niedługo wchodzą przepisy, które wymogą na zakładach pracy ich masowe zatrudnianie – mówi Jarosław Malucha z zamojskiego oddziału Lubelskiej Fundacji Rozwoju.
W powiecie biłgorajskim już teraz przy prawie każdej szkole średniej działają cieszące się dużym wzięciem zawodowe studia policealne. W bieżącym roku szkolnym zaczęło tam naukę 343 słuchaczy. – Spełniają rolę kursów, gdzie można nabyć kwalifikacje zawodowe w tym bardzo poszukiwane uprawnienia rolnicze. Za takie kursy trzeba wszędzie płacić, a u nas nie. Poza tym naukę w studium można kontynuować w trybie eksternistycznym, jednocześnie studiując w trybie dziennym – mówi Jan Koman z Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Biłgoraju.
Od września biłgorajskie studia zostaną jedynie przekształcone w szkoły policealne. Biłgorajskie starostwo przewiduje utworzenie miejsc dla 350–400 słuchaczy. Jak będzie w Zamościu? – To zależy od zainteresowania absolwentów szkół policealnych. Jeżeli będzie bardzo duże, będziemy w stanie utworzyć nawet po cztery 30-osobowe oddziały w czterech szkołach policealnych – zapowiada Jerzy Michalski z Wydziału Edukacji i Oświaty Urzędu Miasta Zamość.
Reklama
Komentarze