Remisem 2:2 zakończył się sparing zamojskiego Hetmana z kandydatem do gry w III lidze, Stalą Kraśnik. Dwie bramki dla gospodarzy strzelił testowany napastnik Tomasovii Tomaszów Lubelski - Witalij Tyrkało.
Mecz rozgrywany był na zamojskiej Rotundzie. Jednak płyta boiska pozostawiała wiele do życzenia. Wprawdzie boisko było bardzo dobrze zwałowane, ale ubity i zamarznięty śnieg był dla piłkarzy niczym lodowisko dla miłośników łyżew. Zawodnicy obu drużyn co chwila ślizgali się po nim, walcząc bardziej o utrzymanie równowagi, niż myśląc o konstruowaniu akcji ofensywnych. Lepiej w tych warunkach radzili sobie goście z Kraśnika i to oni uzyskali optyczną przewagę w pierwszej części gry.
Pierwszą bramkę strzelili zamościanie za sprawą Witalija Tyrkało. Dogrywającym do niego był Tomasz Sobczyk. Wprawdzie po uderzeniu Ukraińca piłka musnęła jeszcze kraśniczanina Tomasza Rachwała, ale bramka została zapisana napastnikowi Hetmana. Po stracie gola goście bardzo szybko doprowadzili do remisu. Po błędzie Mariusza Pliżgi, bramkarza Przemysława Tytonia pokonał Piotr Ignaciuk. Asystował Rafał Wiącek.
W odpowiedzi golkipera Stali - Dariusza Ziółkowskiego, próbował zaskoczyć z rzutu wolnego Andrzej Wachowicz - jednak bezskutecznie. W 23 minucie gracze Hetmana \"nadziali się” na klasyczną kontrę i stracili drugiego gola. Po błędzie w środku pola Rafała Rogalskiego, najmniejszych szans z pokonaniem Tytonia nie miał tym razem Piotr Kusztykiewicz.
Po zmianie stron piłkarze trenera Grzegorza Wesołowskiego ruszyli do bardziej skomasowanych ataków i przyniosły one wyrównanie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pliżgi, piękną główką popisał się znowu Tyrkało.
Jeszcze dwukrotnie miejscowi mieli okazję do podwyższenia wyniku. Za pierwszym razem Sobczyk nie wykończył podania Tyrkały, a później Tomasz Albingier minimalnie spóźnił się do podania Pliżgi.
(grom)
Hetman Zamość - Stal Kraśnik 2:2 (1:2)
Bramki: Tyrkało (7, 52) - Ignaciuk (11), Kusztykiewicz (23).
SKŁADY
Hetman: Tytoń (46. Kwapisz) - Walewski, Rogalski, Karpowicz, Chałas - Pliżga, Wachowicz, Kita, Sobczyk - Albingier, Tyrkało.
Stal: Ziółkowski - Gołębiowski, Fidala, Rachwał, Dziewulski - Bandosz, Kapłon (62 Szymczyk), Ficulak, Ignaciuk - Wiącek, Kusztykiewicz.
POWIEDZIELI
Grzegorz Wesołowski - trener Hetmana
- Bardzo chcieliśmy rozegrać cały mecz jednym składem i to nam się udało. Szkoda że graliśmy
na lodowisku, a nie na porządnej piłkarskiej
murawie. Uważam, że inauguracja III ligi już
w najbliższą sobotę jest wielkim nieporozumieniem. Byłem wczoraj w rodzinnym domu w Łodzi i tam także jest bardzo dużo śniegu. Jestem za przełożeniem rundy wiosennej. Z bardzo dobrej strony pokazał się Tyrkało, o którego będziemy się starali w Tomasovii. •
Julian Burakiewicz - kierownik Stali Kraśnik
- Był to dla nas bardzo pożyteczny sparing. Byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Hetmana. Nie mamy żadnych kontuzji. Kolejny mecz planujemy w sobotę w Sokołem Nisko. •
Lewart Lubartów uległ w meczu kontrolnym AZS Podlasie Biała Podlaska 0:2. Trzecioligowca dwukrotnie skarcił Wojciech Jarzynka. Oba zespoły stworzyły dobre widowisko, jednak więcej szczęścia mieli gospodarze. – Zdecydowanie musimy popracować nad skutecznością – grzmiał po meczu Arkadiusz Samolarz, trener Lewartu. Właśnie o ten element gry trener jedenastki z Lubartowa miał najwięcej pretensji. Trzecioligowiec na brak okazji
do zdobycia gola nie mógł narzekać.
Bartosz Ukaliski, Tomasz Mitura czy Marcin Pisarczyk, który miał przed sobą pustą bramkę, nie potrafili jednak wpisać się
na listę strzelców. Uczynił to dwukrotnie Jarzynka. Najpierw w 27 minucie wykończył dośrodkowanie Pawła Batsjuty, a na niespełna kwadrans przed zakończeniem meczu ustalił jego rezultat. Piłkę z rzutu rożnego na długi słupek podał Rafał Wej, a obrońca AZS głową zmusił do kapitulacji bramkarza przyjezdnych. – Oba gole straciliśmy po niefrasobliwej grze w obronie.
Na szczęście był to tylko sparing – skomentował krótko szkoleniowiec Lewartu.
– Rezultat nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Lewart postawił trudne warunki, jednak to my stworzyliśmy klarowne sytuacje. Szkoda że nie mogłem skorzystać ze wszystkich zawodników. Mimo to kadrę mam już ustabilizowaną – przyznał po meczu Leszek Cicirko, trener Podlasia. Warto zaznaczyć, że przeciwko Lewartowi trener Podlasia desygnował do gry 21 piłkarzy. Pełne 90 minut rozegrał jedynie Jarzynka.
(map)
AZS Podlasie Biała Podlaska – Lewart Lubartów 2:0 (1:0)
Bramki: Jarzynka (27, 76).
AZS Podlasie: Liczewski (46 Stężała) – Szendel (70 Zawadzki), Storto (63 Chmiel), Jarzynka, Jakubiec (64 Grula), Różański (46 Kopytiuk), Batsjuta (70 Twarowski), Wej (76 Filipek), Laszuk (59 Stefaniuk), Werstak (76 Kwiecień), Pacholarz (57 Kurkowski)
Lewart: Karnas (70 Kamieniarz) – Mitura, Palica, Nowak, Onofryjuk (70 Ukalski), Brzozowski, Szczawiński, Chrupała (70 Meksuła), Bordzoł, Serwin (46 Pisarczyk), Klepacz (70 Boguszewski).
Lubelski Motor zremisował 1:1 z Chełmianką. Bramkę dla lublinian zdobył Jakub Ławecki. Trener Jerzy Krawczyk narzekał po spotkaniu na ciężkie warunki w jakich przyszło grać jego zawodnikom. – Śnieg i lód nie były naszymi sprzymierzeńcami. Trudno więc było o jakieś popisy techniczne. Było to spotkanie o charakterze typowo kondycyjnym. Moim zdaniem przez cały mecz byliśmy zespołem przeważającym. Stworzyliśmy więcej sytuacji. Szkoda że Paweł Zajączkowski nie wykorzystał na początku rzutu karnego. Być może wtedy spotkanie potoczyłoby się inaczej, korzystniej dla nas. Zawodziła trochę skuteczność moich piłkarzy, stąd tylko jedna bramka strzelona w końcówce meczu. Widać było, że zawodnicy są trochę przemęczeni ciężkimi treningami. Nie wykluczam więc, że w najbliższym czasie dam im trochę odpocząć – stwierdził szkoleniowiec lublinian.
(wam)
• Więcej o meczu Chełmianki z Motorem czytaj na stronie 6
Kibice zamojskiego Hetman są oburzeni postawą zarządu i działaczy klubu. Zapowiadają, że na jutrzejsze Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Klubu wejdą siłą.
Konflikt kibiców z zarządem nasilił się po wtorkowej decyzji zarządu w sprawie złożonych nowych deklaracji członkowskich w Hetmanie. O tym już pisaliśmy,
ale przypomnijmy... We wtorek
10 kibiców odeszło z kwitkiem z klubu, kiedy po złożeniu
deklaracji nie przyjęto od nich opłaty członkowskiej w wysokości 60 złotych za rok. Rzecznik klubu, Artur Sternik, stwierdził, że kibice zbyt późno się na to zdecydowali, a wtorkowe posiedzenie zarządu KS Hetman zatwierdziło wcześniejsze deklaracje o członkostwo m.in. piłkarzy Hetmana oraz trenerów Wiesława Wieczerzaka i Grzegorza Wesołowskiego. Jednocześnie rzecznik klubu nie dawał żadnych gwarancji kibicom, że przed 8 marca, dniem walnego zebrania, ich deklaracje będą rozpatrywane.
– Taka decyzja zarządu jest tylko mydleniem nam oczu– mówi przedstawiciel kibiców Piotr Kasprowicz. – Z naszych źródeł wiemy, że deklaracje zawodników oraz trenerów nie były zatwierdzane na minionym zarządzie. Nowi członkowie wyłonieni z tej grupy już w momencie składania deklaracji i wpłat otrzymywali potwierdzenie przyjęcia w poczet członków KS Hetman. Naszym zdaniem zarząd boi się nas przyjąć. W tej chwili 43 osoby są chętne do zostania członkami klubu. Działacze boją się nas, bo wiedzą,
że w momencie naszego wejścia do Hetmana będą w mniejszości i mogą zostać odwołani z pełnionych w nim funkcji. Napisaliśmy list do prezydenta Zamościa Marcina Zamojskiego z protestem i prośbą, by coś w tej sprawie uczynił. Na pewno przyjdziemy
na walne, nie wiadomo jednak
czy zostaniemy wpuszczeni. Z tego co wiemy, klub wynajął już ochroniarzy, by nas nie wpuścić
na obrady.
– Nic na temat ochroniarzy mi nie wiadomo – mówi rzecznik Hetman Artur Sternik. Zresztą od dziś przestaję być członkiem zarządu. Stosowne oświadczenie w tej sprawie złożyłem na ostatnim posiedzeniu zarządu. Nie przestaję być jednak członkiem klubu.
(grom)
Komentarze