Sitaniec: Mieszkańcy wioski chcą się pozbyć składu węgla, który zatruwa im życie
d Sortowania i skład węgla Polsko-Rosyjskiej Spółki Węglowej w Sitańcu są utrapieniem okolicznych mieszkańców. Gdy powieje wiatr, ich domy toną w chmurach pyłu.
- 14.04.2005 15:54
- Nawet w bezwietrzne i słoneczne dni nie można otworzyć okien - mówi Krystyna Duchnowska z Sitańca. - Pył unosi się w powietrzu i wdziera się do mieszkań. Brudzi elewacje budynków. Firanki zaraz po zawieszeniu robią się czarne. Nawet trawa zrobiła się szara. Ten skład nas wytruje!
Kilkudziesięciu mieszkańców Sitańca protestuje przeciw zanieczyszczaniu wsi. We wtorek zanieśli pismo w tej sprawie do Urzędu Gminy w Zamościu, Starostwa Powiatowego w Zamościu oraz do Wydziału Ochrony Środowiska zamojskiej delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Jesteśmy zdesperowani. Boimy się wypuszczać dzieci z domów na podwórka. Pył nie daje żyć osobom z astmą i alergią, a takich we wsi nie brakuje. Skład trzeba zlikwidować - mówią zgodnym chórem Jolanta Śmigoń i Tadeusz Burak.
Polsko-Rosyjska Spółka Węglowa handluje hurtowo węglem kamiennym i koksem. Opał importuje głównie z Ukrainy. Firma ma składy w Klemensowie i Sitańcu. Oba oddalone są od budynków mieszkalnych o kilkadziesiąt metrów. W Sitańcu na kilku hałdach zgromadzono kilkaset ton materiału. - Lokalizacja sitanieckiego składu jest fatalna - przyznaje Jan Godzisz, kierownik zamojskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Nie dziwię się, że ludzie narzekają. Sprawę zbadamy i zastanowimy się co dalej robić.
Andrzej Dygulski, dyrektor ds. handlowych Polsko-Rosyjskiej Spółki Węglowej zapewnia, że firma niebawem wyprowadzi się z Sitańca i Klemensowa. - Mieszkańcy Sitańca powinni być bardziej wyrozumiali - mówi. - Kilka dni temu mieliśmy dużą dostawę towaru. Wtedy zerwał się wicher i pył wydostał się poza skład. Lecz to był tylko incydent, za który w imieniu naszej firmy przepraszam. Innych zanieczyszczeń nie było. O pewnego czasu szukamy nowej lokalizacji dla składów. Najdalej za trzy miesiące zostaną one przeniesione w miejsca oddalone od siedzib ludzkich.
Reklama
Komentarze