Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamość: W sezonie letnim większość sklepów na Starym Mieście będzie otwarta dłużej. W zamian za to ich właściciele zapłacą mniejszy czynsz

d Ubiegłoroczny apel magistratu o przedłużenie godzin otwarcia sklepów w sezonie letnim kupcy ze Starówki zupełnie zignorowali. Tym razem ma być inaczej. Urzędnicy postanowili sięgnąć po zachętę finansową.
Chodzi o 10-procentowy upust za czynsz, z którego będzie można skorzystać od maja do września. Warunkiem uzyskania tej bonifikaty jest przedłużenie godzin otwarcia sklepu minimalnie do godz. 19. - Odzew jest pozytywny. Ofertę wysłaliśmy do właścicieli 45 sklepów, którzy dzierżawią od nas lokale. Około 20 zadeklarowało, że z niej skorzysta. Liczymy, że do maja odezwą się kolejni - mówi Andrzej Młynarski z Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Zamość. Zdaniem zamojskich urzędników wydłużenie czasu otwarcia sklepów poprawi wizerunek Starówki w oczach turystów. Obecnie popołudniami nawet w szczycie sezonu Rynek Wielki i okolice wyglądają jak wymarłe. - Nawet na wsi podczas żniw jest więcej ludzi na drogach niż tu - zauważa Henryk Zapora, właściciel sklepu odzieżowego przy ulicy Pereca. Nasz rozmówca zastanawia się jeszcze, czy skorzystać z oferty magistratu. - Na upuście mogę oszczędzić 300 zł miesięcznie, a żeby wydłużyć godziny otwarcia sklepu muszę zatrudnić pracownika za 900 zł miesięcznie. Jestem więc ciągle 600 zł do tyłu, co muszą zrekompensować zwiększone obroty - wyjaśnia Zapora. Kupcom ze Starówki, która jest objęta płatną strefą parkowania, trudno konkurować z centrami handlowymi, które mają bezpłatne parkingi. Dlatego większość woli nie ryzykować i wybiera półśrodki. - Normalnie zamykamy o godz. 17, a w sezonie będziemy pracować pół godziny dłużej. Szef uznał, że przedłużenie o dwie godziny jest zbyt kosztowne - tłumaczy Andrzej Molas, pracownik sklepu sportowego przy Rynku Wielkim. Zainteresowania miejską ofertą nie kryją natomiast kupcy z Hali Targowej \"Nadszaniec”, która - podobnie jak inne sklepy na Starym Mieście - zamykana jest o godz. 17. - Trzeba by było to przegłosować na walnym zebraniu, ale gdyby obniżyli nam opłaty za przedłużenie czasu otwarcia stoisk byłabym na pewno \"za” - mówi Maria Ryń, prezes Stowarzyszenia Handlowców \"Nadszaniec”. Problem w tym, że akurat im miasto nie ma nic do zaoferowania. - Oferta skierowana jest tylko do najemców lokali komunalnych. \"Nadszaniec” rządzi się swoimi prawami, gdyż dzierżawi cały obiekt od miasta - wyjaśnia Młynarski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama