Chciał pobić. Zabił...
Trzy lata pozbawienia wolności. Taką karę wymierzył w środę Sąd Okręgowy w Zamościu 58-letniemu Władysławowi K., który śmiertelnie pobił swojego kolegę od kieliszka. Wyrok nie jest prawomocny.
- 26.05.2005 19:04
Do zdarzenia doszło 8 kwietnia ub. r. w Łuszczaczu (gm. Susiec). Oskarżony biesiadował w kilkuosobowym gronie u znajomego. W trakcie libacji pomiędzy nim a Jerzym K. doszło do sprzeczki. Poszło o kobietę, a konkretnie o Ukrainkę, która przez pewien czas przebywała w ich wiosce. Władysław K. postanowił dać nauczkę rywalowi, tłukąc go pięściami w głowę. Zmasakrował mu twarz. W wyniku odniesionych obrażeń Jerzy K. zmarł następnego dnia.
Prokurator domagał się 5 lat więzienia, ale sąd uznał, że zamiarem Władysława K. nie było zabicie kolegi. Pomiędzy nimi nie dochodziło wcześniej do konfliktów. - Sąd przyjął, że oskarżony umyślnie pobił poszkodowanego, a nieumyślnie spowodował jego zgon - uzasadniał wyrok przewodniczący składu orzekającego.
Władysław K. nie był wcześniej karany. W areszcie przebywa od przeszło roku. Gdyby wyrok zamojskiego sądu się uprawomocnił, to o warunkowe przedterminowe zwolnienie z więzienia mógłby starać się po odbyciu połowy kary, czyli już w październiku. (lew)
Reklama
Komentarze