Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie jedź do Niezabitowa, bo się zabijesz!

Chyba jeszcze nigdy drogi wokół Bełżyc, Bychawy, Poniatowej nie były w tak opłakanym stanie, jak obecnie. Podobnie jest zresztą w większości powiatów naszego regionu
Slalom między dziurami w jezdni - na taką niebezpieczną dyscyplinę narażeni są kierowcy jadący z Bełżyc do Niezabitowa. Przez pierwszy kwartał tego roku po odszkodowania za zniszczony samochód zgłosiło się więcej kierowców niż w ciągu ostatnich 5 lat ! Kilka dni temu Roman Janik z Bychawy jechał z żoną i wnuczką z Bełżyc do Kazimierza. Na trasie Bełżyce-Niezabitów nawierzchnia jezdni jest cała podziurawiona, dlatego jechał bardzo wolno. - Niestety, to też nie pomogło; w Łubkach wpadłem w głęboką dziurę i uszkodziłem sobie samochód - mówi Roman Janik. Pogięło mu felgi, powietrze zeszło z obu kół. Kołpaki odpadły, nie mógł ich znaleźć. - Cała trasa tak wygląda. Nawierzchnia jest w opłakanym stanie - kontynuuje oburzony pan Roman. Nie ma dnia, żeby nie było tam wypadku. Kierowcy są bezradni. Nie da się ominąć tych dołów. Całe szczęście, że nic się nie stało, bo jechałem z 6-letnią wnuczką. Na drodze ruch spory; tędy bowiem jedzie się do Kazimierza Dolnego, Poniatowej, Bełżyc i Wojciechowa. - Tragedia!- uważa Piotr Wysocki z Poniatowej. - Cała ta trasa wymaga remontu. Często jeżdżę tędy do Lublina i ciągle widzę jakieś uszkodzone samochody stojące na poboczu. - Nie jest bezpiecznie - dodaje Barbara Borowiec z Poniatowej. - Można nie tylko uszkodzić samochód, ale i samemu nieźle się poturbować. A trasa na Łubki jest najgorsza ze wszystkich... Nad stanem dróg załamują ręce także w Urzędzie Miasta w Bełżycach. - Te drogi są w opłakanym stanie i wymagają pilnego remontu - przyznaje Bogdan Czuryszkiewicz, burmistrz Bełżyc. - Mimo że to nie są nasze drogi, to dokładamy się do ich remontu, bo widzimy, w jakim są stanie. Zależy nam na tym, żeby lepiej się jeździło. I żeby było bezpieczniej. Urząd Miasta przeznaczył 65 tys. zł na remont dróg powiatowych i 100 tys. na remont wojewódzkich. - Remonty już się zaczęły - mówi burmistrz. - Przydałoby się zrobić nową nawierzchnię, ale na to nie ma pieniędzy. Ledwo na remonty starcza. Podobna sytuacja jest na trasie Lublin-Motycz. - Codziennie dzwonią ludzie z pretensjami o te dziury. Dlatego chociaż te drogi nie należą do nas, postanowiliśmy przekazać 90 tys. zł na ich remont - mówi Hieronim Gołofit, wójt gminy Konopnica. - Wiemy o tym, że ta trasa jest cała w dziurach - przyznaje Janusz Watras, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych z siedzibą w Bełżycach. - Od kilkunastu lat nie mieliśmy takich zniszczeń, jak po tej zimie. Trzeba po kolei odnawiać odcinek po odcinku. W pierwszej kolejności wybieramy te, które są najważniejsze z punktu widzenia komunikacji i najbardziej zniszczone. A tymczasem kierowcy muszą szczególnie uważać i jeździć wolno. A jeśli, mimo zachowania ostrożnosci, ktoś sobie uszkodzi samochód? - To może się zgłosić po odszkodowanie, bo drogi są ubezpieczone - mówi dyr. Watras i dodaje: - W tym roku mamy tyle zgłoszeń, ile przez ostatnie 5 lat... Magdalena Mizeracka Jak się zachować, gdy uszkodzisz sobie samochód ...na drodze powiatowej 1. Wezwij policję, bo będzie Ci potrzebny protokół do ubiegania się o odszkodowanie lub spisz zeznania dwóch świadków. 2. Zgłoś się do Zarządu Dróg Powiatowych w swoim powiecie - tu uzyskasz dalsze informacje. ...na drodze wojewódzkiej Zgłoś się do jednego z ośmiu rejonów Dróg Wojewódzkich. Ich adresy znajdziesz na stronie internetowej www.zdw.lublin.pl. Zarząd przeprowadzi wizję lokalną i skieruje Cię do najbliższego inspektoratu PZU w celu zrobienia wyceny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama