Ja tu kradłem
Włamywacz z Niedźwiady mógłby z powodzeniem posłużyć za bohatera kolejnego filmu o gangu Olsena. Nie dość, że nic nie ukradł, to jeszcze zostawił policjantom swoje dokumenty.
- 01.06.2005 21:37
Poniedziałek był wyjątkowym dniem dla mieszkańców Brzeźnicy Bychawskiej (gmina Niedźwiada), którzy w swojej parafii witali cudowny obraz. Jeden z wiernych po powrocie z kościoła zauważył, że w jego mieszkaniu ktoś buszował. Włamywacz przygotował nawet do wyniesienia telewizor. Zaalarmowani policjanci znaleźli w domu charakterystyczną czapkę. Jak się wkrótce okazało, zostawił ją złodziej. To nie wszystko - po dokładnym przeszukaniu domu mundurowi odkryli w nim portfel włamywacza z jego dokumentami. Zaskoczenia nie było - złodziejem okazał się dobrze znany w okolicy 28-latek. Szybko został zatrzymany i odpowie za włamanie.
Włamywacz w momencie zatrzymania był pijany. Żeby wyładować swoją złość, próbował zdemolować pomieszczenie dla zatrzymanych w lubartowskiej komendzie. (gp)
Reklama













Komentarze